"Wszystko wskazuje na to, że jakieś Shahedy przeleciały z terytorium Białorusi we wrześniu ubiegłego roku i wleciały na terytorium Polski, a była to akcja skoordynowana na Kremlu. Zagrożenie irańskie jest i dotyczy również Polski" - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM Mariusz Błaszczak. Wiceprezes PiS podkreślał, że największym przegranym na wojnie USA i Izraela z Iranem jest Europa, która "powinna wykazywać skuteczność i zaangażować się" w utrzymywaniu drożności cieśniny Ormuz. Sama Polska jednak nie powinna wysyłać wojska na Bliski Wschód.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Mariusz Błaszczak pytany przez Tomasza Terlikowskiego wprost, czy Polska powinna wesprzeć Donalda Trumpa w wojnie z Iranem, powiedział, że nie. Powinniśmy się skoncentrować na wschodniej flance Sojuszu Północnoatlantyckiego. Tutaj w ramach współpracy ze Stanami Zjednoczonymi mamy dużo pracy, w odróżnieniu od Francuzów, Niemców czy Brytyjczyków - zaznaczał Błaszczak.
Mamy w Polsce tendencję antyamerykańską. Rządzą Polską antyamerykańskie siły polityczne, które są proeuropejskie i proniemieckie. To oznacza próbę wypchnięcia Stanów Zjednoczonych z Europy - dodawał.
Komentował również słowa Donalda Trumpa, który groził, że "zginie cała cywilizacja".
To jest język zrozumiały dla drugiej strony, dla Ajatollahów i Putina. Inny język nie jest zrozumiały.


