"To niepotrzebny ruch polityków byłych i obecnych, którzy odsyłają odznaczenia polskie nadane w ramach dobrych relacji. Te same ręce, które lekką ręką oddają odznaczenia, wciąż wyciągają ręce po pomoc do nas"– w ten sposób szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki komentował w Porannej rozmowie w RMF FM zachowanie byłych prezydentów Ukrainy, którzy oddają polskie odznaczenia. Tak pokazują solidarność z Wołodymyrem Zełenskim, któremu Order Orła Białego odebrał Karol Nawrocki.

Byli prezydencji Ukrainy - Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko oraz Petro Poroszenko - poinformowali w sobotę o zrzeczeniu się Orderu Orła Białego w związku z odebraniem odznaczenia Wołodymyrowi Zełenskiemu. Poroszenko jednocześnie zaapelował o deeskalację. To nie jest poważne - stwierdził Bogucki.

Zdaniem Boguckiego oddawanie orderów nie jest policzkiem dla Polski. Ja tego tak nie odbieram. Odbieram to jako powrót polskich orłów do naszego gniazda, do Rzeczpospolitej - stwierdził.

Bartosz Cichocki w Rozmowie o 7:00 w RMF24 przekonywał, że politycy i dyplomaci, którzy odesłali ordery do Polski, sami wyeliminowali się z dialogu z Polską. Co na to szef kancelarii prezydenta? To jest szczególnie niezrozumiałe, że osoby, które powinny utrzymywać kanały dyplomatyczne, powinny utrzymywać dialog, postępują w ramach eskalacji, która w żaden sposób nie jest uzasadniona - mówił.

"Kontakty i relacje z Ukrainą są w złym stanie"

Kanały dyplomatyczne zawsze funkcjonują (...). Kontakt i relacje są w złym stanie, ale nie dlatego, że tak czy inaczej postąpił prezydent Nawrocki. Dlatego że strona ukraińska postanowiła tak naprawdę zlekceważyć pamięć ofiar, ustalenia z Warszawy - zaznaczył Bogucki. Szef Kancelarii Prezydenta RP dodał, że nazwanie jednostki wojskowej imieniem "bohaterów UPA" jest "niedopuszczalne z punktu widzenia polskiej polityki".

To było po prostu złe rozwiązanie, skandaliczne, krzywdzące dla Polaków i uderzające w naszą pamięć, pamięć tych ofiar. Mam nadzieję, że nie było to zaplanowane, bo to świadczyłoby jeszcze gorzej - tak na pytanie, czy kryzys w relacjach polsko-ukraińskich był zaplanowany na czas przed rocznicą rzezi wołyńskiej, odpowiadał szef prezydenckiej administracji.

Pytany o to, czy otoczenie Wołodymyra Zełenskiego odmawiało spotkań z Polakami ws. jednostki "bohaterów UPA", czy też je przesuwał, mówił: Marcin Przydacz mówił wczoraj o tym przed wylotem, że były próby. Najpierw przecież przyjechał szef administracji prezydenta Ukrainy pan Budanow - zaznaczał Bogucki i podkreślał, że strona polska dała Ukraińcom czas na refleksję. Ta refleksja nie przyszła, nie wycofali się z tej skandalicznej decyzji, dotyczącej nazwania jednej z jednostek imieniem jednego ze zbrodniarzy, który mordowali Polaków na Wołyniu (...), mówię tu o UPA. Później były próby kontaktu między prezydentami, ale tak jak mówił prezydent Przydacz, do tego nie doszło - dodał.

Dopytywany, czy istnieją jeszcze jakieś kanały komunikacji między administracjami prezydentów Polski i Ukrainy, odpowiadał: Kanały dyplomatyczne zawsze funkcjonują (...). Kontakt i relacje są w złym stanie, ale nie dlatego, że tak czy inaczej postąpił prezydent Nawrocki. Dlatego że strona ukraińska postanowiła tak naprawdę zlekceważyć pamięć ofiar, ustalenia z Warszawy. Ten ruch prezydenta Ukrainy (...) jest niedopuszczalny z punktu widzenia polskiej polityki.

"Nie potrafią prowadzić tych spraw". Bogucki uderza w rząd Tuska ws. Ukrainy

Dzisiaj mamy informacje najprawdopodobniej - nie wiem, czy one będą się materializować - że prezydent Ukrainy ma nie być obecny na konferencji dot. odbudowy Ukrainy w Gdańsku - mówił Bogucki. Stwierdził, że obóz prezydencki nie uczestniczy w tym procesie, a pełną odpowiedzialność za tę sprawę wziął rząd.

Okazuje się, że nie potrafią prowadzić tych spraw. Tak było zarówno przed odebraniem orderu przez pana prezydenta, jak i najwyraźniej po odebraniu - zaznaczył. Prowadzący rozmowę Tomasz Terlikowski zauważył, że rząd będzie pewnie przekonywał, że Zełenski nie przyjedzie do Gdańska, bo odebrano mu order.

To jest ucieczka do przodu, ucieczka przed odpowiedzialnością. Wtedy, kiedy przywódcy zachodni rozmawiali o planach odbudowy Ukrainy, tam Donalda Tuska, ministra Sikorskiego nie było. Niech nie usprawiedliwiają się tym, że jest to reakcja na odebranie orderu - mówił.

Nie można budować relacji żadnych (...) jeżeli one nie są oparte na fundamencie prawdy, nie są oparte na wzajemności i szacunku - zaznaczał.

Bogucki o udziale polskich firm w odbudowie Ukrainy: Nam się to po prostu zwyczajnie należy

Nie, ale to nie jest kwestia rzucania kłód pod nogi polskim firmom - mówił Bogucki o odebraniu Orderu Orła Białego Zełenskiemu.

Te polskie firmy, im się należy jak..., nie chcę powiedzieć mocno. Po prostu Polacy, my, Polacy, powinniśmy być pierwsi zaproszeni przez stronę ukraińską do tego, żeby odbudowywać Ukrainę. Jak tej eskalacji nie było, to nie było gestów, ruchów, realnych działań ze strony ukraińskiej, żeby to polskie firmy, polski biznes, polska gospodarka były fundamentem odbudowy Ukrainy - stwierdził.

Bogucki ocenił, że udział w odbudowie "nam się to po prostu zwyczajnie należy". Za to, co zrobiliśmy, za to, co zrobił rząd, samorządy, organizacje pozarządowe i miliony Polaków mimo tej trudnej przeszłości - stwierdził.

Poranna rozmowa w RMF FM. Zadaj pytanie!

Słuchacze RMF FM i Radia RMF24 oraz użytkownicy portalu RMF24.pl mogą mieć swój udział w Porannej Rozmowie w RMF FM. Wystarczy, że prześlą pytania, które prowadzący zada swoim gościom.

Należy wpisać je w poniższej formatce lub wysłać na adres fakty@rmf.fm.

Jeśli nie wyświetla Wam się formatka, znajdziecie ją pod tym adresem: >>>TUTAJ<<<.

 

Opracowanie: