"Umowy z Komisją Europejską i Pfizerem były na zasadzie: bierzesz wszystko, albo nie dostajesz nic. To nie kto inny, jak Donald Tusk w 2024 roku nakazał wycofanie się Polski ze sprawy przeciwko KE w tej sprawie" – powiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Janusz Cieszyński, odnosząc się do komentarza premiera Donalda Tuska w sprawie wyroku sądu, który skrytykował działania PiS. Były minister cyfryzacji podkreślił, że to bardzo dobrze, że Tusk będzie się odwoływał od tego wyroku, ale "dlaczego w takim razie szczuje i mówi o jakichś karach". Chodzi o wyrok sądu w Brukseli, który nakłada na Polskę zapłatę ponad pięć i pół miliarda złotych za nieodebrane szczepionki firmy Pfizer przeciwko koronawirusowi.
Gość Popołudniowej rozmowy Janusz Cieszyński był pytany o sprawę wyroku I instancji, jaki ogłosił w środę sąd w Brukseli w sprawie szczepionek produkowanych przez firmę Pfizer. Zobowiązał Polskę do zapłaty kwoty ponad 5,5 miliarda złotych za nieodebranie szczepionki przeciwko koronawirusowi.
Polityk Prawa i Sprawiedliwości zwrócił uwagę na komentarz szefa rządu Donalda Tuska, który skrytykował PiS, sugerując, że "będziemy wszyscy płacić za ich głupotę".
Donald Tusk twierdzi, że to jest (wyrok sądu) jakaś kara. To nie jest kara, to są środki, które inne kraje zapłaciły, a Polska wytoczyła sprawę Komisji Europejskiej i Pfizerowi - stwierdził, przypominając wypowiedzi Tuska z tamtego okresu, który chwalił wówczas pomysł zakupu szczepionek.
Trzeba pamiętać o tym, że umowy z Komisją Europejską i Pfizerem były na zasadzie: bierzesz wszystko, albo nie dostajesz nic. To nie kto inny, jak Donald Tusk w 2024 roku nakazał wycofanie się Polski ze sprawy przeciwko KE w tej sprawie - dodał.


