"My się dużo mniej kłócimy, niż o tym piszą media. Nie było żadnych krzyków podczas wyjazdowego spotkania klubu" - mówił na antenie radia RMF FM Janusz Cieszyński z PiS, który był Gościem Krzysztofa Ziemca i był pytany o kuluary spotkania klubu PiS, na którym doszło do awantury. Zapytany o kwestię wycofania amerykańskich wojsk z Polski, powiedział, że "to byłaby fatalna wiadomość". "Ale my przed tym ostrzegaliśmy. Dobre relacje z USA są gwarantem bezpieczeństwa, mam nadzieję, że minister Kosiniak-Kamysz ma rację mówiąc, że nie ma żadnych decyzji o redukcji amerykańskich wojsk w Polsce, polskie bezpieczeństwo bez względu na to, kto rządzi jest najważniejsze" - dodał Cieszyński.


Na początku rozmowy Krzysztof Ziemiec zapytał swojego gościa o kwestię wycofania amerykańskich wojsk z Polski. To byłaby fatalna wiadomość, ale my przed tym ostrzegaliśmy. Dobre relacje z USA są gwarantem bezpieczeństwa - mówił na antenie radia RMF FM Janusz Cieszyński z PiS. 

Mam nadzieję, że minister Kosiniak-Kamysz ma rację mówiąc, że nie ma żadnych decyzji o redukcji amerykańskich wojsk w Polsce, polskie bezpieczeństwo bez względu na to, kto rządzi jest najważniejsze - dodał Cieszyński.

Cieszyński o wspólnym wiecu Morawieckiego i Czarnka: Potwierdzam te ustalenia

Wiceprezesi PiS Mateusz Morawiecki i Przemysław Czarnek zorganizują wspólne spotkanie z mieszkańcami w Gorzowie Wielkopolskim - powiedział w sobotę na antenie radia RMF FM Janusz Cieszyński z PiS, który był Gościem Krzysztofa Ziemca

Jak dodał, decyzja o organizacji spotkania zapadła po środowym posiedzeniu klubu PiS.

Kiedy już większość naszych kolegów i koleżanek z klubu wróciła do Warszawy, bo to było posiedzenie wyjazdowe, to była taka długa rozmowa, bardzo dobra, Mateusza Morawieckiego z Przemysławem Czarnkiem, jeszcze w towarzystwie grupy naszych parlamentarzystów. Bardzo dobra rozmowa, podczas której panowie po pierwsze ustalili to, co wczoraj ujawniła Wirtualna Polska, że będzie spotkanie wspólne w Gorzowie - podkreślał Cieszyński. 

Według doniesień medialnych ostatnie posiedzenie PiS w Sękocinie przebiegało w nerwowej atmosferze. Cieszyński przekonywał, że medialny obraz wojny domowej w PiS jest przesadzony.

My się dużo mniej kłócimy, niż o tym nasi oponenci. Nie było żadnych krzyków podczas wyjazdowego spotkania klubu - zapewniał Gość Krzysztofa Ziemca. 

Jednocześnie przyznał, że wewnątrz ugrupowania są osoby przekazujące mediom informacje mające szkodzić partyjnej jedności.

Krzysztof Ziemiec przywołał słowa Mateusza Morawieckiego o „złych duchach”, które próbują rozbijać partię, polityk PiS odpowiedział, że "jak pan doskonale wie, każdy dziennikarz jak oka w głowie pilnuje swoich źródeł. Nigdy się nie dowiemy, kto tak naprawdę za tym stoi, a wszelkie domysły mogłyby tylko osłabiać naszą formację”.

Janusz Cieszyński został zapytany o doniesienia według których na wyjazdowym posiedzeniu klubu PiS miało dojść do ostrych wystąpień i ataków na Mateusza Morawieckiego.

Ja akurat siedziałem na tej sali, więc mogę panu powiedzieć, że tak nie było. I mogę panu powiedzieć, że nie było żadnych krzyków tego typu - powiedział poseł.

Polityk PiS sugerował, że część uczestników świadomie przekazywała mediom nieprawdziwy obraz wydarzeń.

To jest właśnie to, o czym mówiłem jeszcze w tej części radiowej. Czyli ja nie rozumiem, jak można wtedy, kiedy pan prezes Jarosław Kaczyński mówi o jedności, o potrzebie działania razem, wysyłać nieprawdziwe informacje jeszcze do mediów, które wiadomo, że to jeszcze przekręcą i podkręcać - zaznaczył.

Dopytywany, kto odpowiada za takie działania,  Cieszyński  powiedział, że "niestety ktoś po prostu myśli, że lepiej będzie, kiedy on będzie w partii, która ma 15 procent, ale będzie na górze, niż żebyśmy byli w jednej partii, która ma 40 procent i rządzi Polską”.

Stowarzyszenia wewnątrz PiS

Krzysztof Ziemiec zapytał o kwestię stowarzyszeń działających wokół PiS, w tym Stowarzyszenia Rozwój Plus, związanego z Mateuszem Morawieckim. Media informowały wcześniej, że Jarosław Kaczyński miał domagać się ograniczenia lub likwidacji takich inicjatyw. Cieszyński zaprzeczył tym doniesieniom.

To jest nieprawda i to myślę, że troszeczkę demaskuje tych, którzy wysyłali te właśnie wiadomości - powiedział. Byłem w tym spotkaniu, słyszałem, co mówił pan prezes Jarosław Kaczyński i przekaz był jedenjedność - dodał.

Polityk podkreślał, że w kierownictwie partii istnieje świadomość, iż tylko utrzymanie wspólnego frontu daje PiS realną szansę na odzyskanie władzy.

Krzysztof Ziemiec dopytywał, czy rzeczywiście nie było żadnego zakazu tworzenia stowarzyszeń wewnątrz partii. 

Zapewniam pana redaktora, nie ma żadnego zakazu jego funkcjonowania - powiedział Cieszyński. Jednocześnie przyznał, że wokół takich inicjatyw zrobiło się zbyt dużo politycznego zamieszania.

Wydaje mi się, że już było rzeczywiście wokół tych stowarzyszeń tyle szumu, że trudno mi sobie wyobrazić, żeby ktoś założył kolejne, widząc, ile to właśnie takiego szumu związanego z Prawem i Sprawiedliwością (…) generuje - zaznaczył.

PiS a Zbigniew Ziobro

Janusz Cieszyński został zapytany, czy partia powinna stać murem za Zbigniewem Ziobrą. 

Jego zdaniem były minister sprawiedliwości nie miałby dziś w Polsce gwarancji uczciwego procesu, bo "ministrem sprawiedliwości jest człowiek, który sugerował, że gdyby zaszła taka potrzeba, to można ludzi do Polski sprowadzać i w bagażniku”.

Kiedy Krzysztof Ziemiec zauważył, że mogły to być jedynie niefortunne żarty, Cieszyński odpowiedział, że "z takich rzeczy żartować nie wolno”.

Polityk PiS twierdził również, że podobne argumenty mogą być wykorzystywane za granicą.

Sędzia w amerykańskim sądzie, kiedy będzie rozprawa ekstradycyjna (…) przeczyta taką wypowiedź i powie: halo, chyba coś źle przetłumaczyłeś. To nie może być minister sprawiedliwości - powiedział poseł

Projekt ustawy likwidującej kryptowaluty

Był minister cyfryzacji został zapytany o projekt ustawy likwidującej krytowaluty. 

To jest projekt, który jest takim krzykiem rozpaczy. On nigdy nie będzie przyjęty - powiedział Cieszyński. Jak mówił, PiS chce zwrócić uwagę na zagrożenia związane z inwestowaniem w cyfrowe aktywa przez osoby nieposiadające wiedzy finansowej.

Polacy słyszą, że jest wielka okazja, że można dużo zarobić i wkładają tam swoje pieniądze - zapewnił poseł. Jeżeli dzięki temu apelowi (…) choćby 50, 100 czy 150 tysięcy Polaków stwierdzi: ‘to my w to nie inwestujemy’, to dobrze” - dodał.

Zachęcamy do subskrybowania naszego kanału na YouTube https://www.youtube.com/@RMF24Video.

 

Opracowanie: