Biało-Czerwoni przegrywają w Sztokholmie z reprezentacją Szwecji 1:2. To mecz, który zdecyduje o tym, kto zagra na mistrzostwach świata w USA, Kandzie i Meksyku. Bramkę dla Polski strzelił Nicola Zalewski.

  • Po więcej aktualnych informacji sportowych z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl

Podopieczni Jana Urbana walczą w finale baraży o awans do mistrzostw świata, które latem wspólnie zorganizują USA, Kanada i Meksyk. To bezsprzecznie najważniejszy mecz w tym roku polskich piłkarzy.

Biało-Czerwoni mierzą się z reprezentacją Szwecji na ich terenie - w Sztokholmie. Statystyka nie jest po naszej stronie. Ostatni raz na tej ziemi triumfowaliśmy prawie 100 lat temu, bo w 1930 roku. 

Selekcjoner Jan Urban przygotował zmiany w wyjściowej "jedenastce" względem meczu z Albanią.

Oto skład reprezentacji Polski na mecz ze Szwecją: 

Kamil Grabara - Jan Bednarek, Przemysław Wiśniewski, Jakub Kiwior - Matty Cash, Nicola Zalewski, Piotr Zieliński, Sebastian Szymański, Jakub Kamiński - Karol Świderski, Robert Lewandowski (kapitan).

Tak gra Szwecja:

Kristoffer Nordfeldt - Daniel Svensson, Gustaf Lagerbielke, Carl Starfelt, Victor Lindeloef (kapitan), Gabriel Gudmundsson, Anthony Elanga, Yasin Ayari, Jesper Karlstroem, Benjamin Nygren, Viktor Gyokeres.

Do przerwy przegrywamy ze Szwecją 1:2

Pierwsza piłka na Roberta Lewandowskiego w pole karnego Szwedów. Bez efektów. Chwilę później rzut rożny dla Biało-Czerwonych po akcji Jakuba Kamińskiego - także bez powodzenia. Pierwsze minuty w wykonaniu gospodarzy dość statyczne. Szwedzi póki co nie zagrozili bramce strzeżonej przez Kamila Grabarę

Dośrodkowanie w nasze pole karne, ale bez - na szczęście - adresata. Sporo starć Polaków z szwedzkimi piłkarzami. Drużyna ze Skandynawii słynie ze zdecydowanej, twardej gry i od początku tego spotkania to potwierdza.

Po początkowej przewadze Polaków, obraz gry się nieco wyrównał. Szwedzi raz po raz starają się przerzucić ciężar gry pod pole karnego Polaków. W pierwszych 10. minutach meczu nie stworzyli sobie jednak żadnej sytuacji do zdobycia gola pod naszą bramką. Żmudnie budowany atak pozycyjny znalazł drogę w pole karne Szwedów, ale Matty Cash próbując oddać strzał na bramkę, trafił piłką w swoją rękę. Sędzia to wychwycił i przerwał nasz atak. 

Gospodarze zagrali intensywnym pressingiem, co finalnie dało im akcję w bocznym skrzydle boiska. Piłka trafiła w naszą "szesnastkę". Na tym jednak zagrożenie dla Kamila Grabary w tej akcji się skończyło. Niestety. Przegrywamy ze Szwecją. W 19. minucie Anthony Elanga huknął nie do obrony zza pola karnego i mundial w Ameryce Północnej oddalił się od Biało-Czerwonych. 

Świetna okazja Karola Świderskiego. Wyrównanie było blisko, ale strzał naszego piłkarza obronił szwedzki bramkarz. Trwa napór Polaków. Dwa rzuty różne, które sprawiły kłopoty gospodarzom. Jakub Kamiński uderzył celnie na bramkę Kristoffera Nordfeldta, który nie miał większych problemów z tą interwencją. Po 30 minutach gry prowadzi Szwecja. 

Aktywny okres gry w wykonaniu naszych piłkarzy przynosi skutek. Nicola Zalewski wyrównuje stan gry. 1:1 w Sztokholmie. Kilkadziesiąt sekund później mogło być już 2:1. Jakub Kamiński wszedł odważnie w pole karne, ale jego strzał obronił szwedzki bramkarz. Ostatnie pięć minut pierwszej połowy. Na tablicy remis, ale to jest bez wątpienia dobry okres gry naszej reprezentacji. Szwedzi mają kłopoty, my jesteśmy aktywni. Viktor Gjokeres, który miał stanowić dla linii defensywnej Biało-Czerwonych główne zagrożenie, na razie mało widoczny.  

Gol do szatni. Polacy znowu przegrywają. Gustaf Lagerbielke trafią głową po sprokurowanym przez nasz zespół rzucie wolnym. I znowu oddala się mundial. 

Koniec pierwszej połowy. Podobnie jak w meczu z Albanią w drugich trzech kwadransach musimy gonić wynik. Póki co bliżej mundialu są Szwedzi, którzy prowadzą 2:1. 

Wracamy do gry. Remis w Sztokholmie

Odrobić straty. Zaczęła się druga połowa meczu w Sztokholmie. Na razie bez zmian w obu drużynach. Pierwsza poważna kontrowersja w tym meczu. Starcie Jakuba Kamińskiego w polu karnym. Nasi piłkarze domagali się odgwizdania "jedenastki", ale arbiter niewzruszony. Gramy dalej. 

Od początku drugiej połowie podopieczni Jana Urbana wyszli z ofensywnym nastawieniem. Jesteśmy aktywni pod bramką Szwedów - ci jednak umiejętnie się bronią, wychodząc z kontrą. Dopiero w 50. minucie gry reprezentacja "Trzech Koron" wywalczyła pierwszy rzut rożny w tym meczu. 

Groźna akcja gospodarzy. Lagerbielke mógł ponownie pokonać Grabarę, ale nieznacznie chybił. Spotkanie w Sztokholmie nabiera rumieńców. Po akcji Szwedów, ciężar gry szybko przeniósł się pod pole karne gospodarzy. Strzał Lewandowskiego, kończący naszą akcję, ponad bramką. 

Wracamy do gry! Karol Świderski z najbliższej odległości pokonuje Nordfeldta. Chwilę niepewności przeżywali polscy kibice, bo sędziowie analizowali ewentualny spalony Polaków. Ostatecznie pierwotnej decyzji nie zmienili. Mamy remis w Sztokholmie. 

Godzina gry za nami. Polakom udało się wrócić do meczu i sprawa awansu na mistrzostwa świata pozostaje otwarta. Karol Świderski schodzi z bramki. Szansę dostaje młody talent z Białegostoku - Oskar Pietuszewski. 

Niestety, chwilę po wejściu skrzydłowy FC Porto ukarany żółtą kartką i musi od tej pory uważać. Kolejne ataki Polaków - to jest naprawdę dobry mecz naszej reprezentacji. Ostatnie dwadzieścia minut regulaminowego czasu gry. Ponownie jesteśmy pod bramką gospodarzy, ale defensywa "Trzech Koron" się nie myli. 

Wchodzimy w kluczowy moment meczu. Dużo walki na boisku - oba zespoły nie chcą popełnić błędu, który może się okazać brzemienny w skutkach. Sędzia karze Szwedów za agresywna grę wobec Polaków. 

Na boisku walka, na trybunach też. Delegacja polskich kibiców wspiera reprezentantów Polski, przebijając się przez doping kibiców gospodarzy. Tymczasem rzut wolny dla Polaków. Ponownie uderzał Kamiński, ale Szwedzi się bronią. 

Trwa napór naszych piłkarzy na bramkę rywali. Gospodarze jednak umiejętnie odpierają próby podopiecznych Jana Urbana. Pięć minut do końca regulaminowego czasu gry.