Real Madryt ogłosił w czwartek wybory na prezesa. Klub przeżywa poważny kryzys po jednym z najgorszych sezonów ostatnich lat. Głównym kandydatem pozostaje obecny szef "Królewskich" – Florentino Perez. Mimo to pojawiają się głosy podważające jego przywództwo.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Hiszpańskie media, nie tylko te sportowe, szeroko komentują sytuację wokół prezesa Realu, zwłaszcza po jego głośnym wywiadzie, w którym ostro skrytykował media i dziennikarzy. Dziennik "El Mundo" ocenił, że Perez "nie jest już tym samym Florentino Perezem", podkreślając narastający kryzys sportowy i organizacyjny w klubie z Madrytu.
Kandydatury w wyborach można zgłaszać do 23 maja. Głosowanie wśród około 100 tys. klubowych członków - tzw. socios - odbędzie się tylko wtedy, gdy pojawi się więcej niż jeden kandydat. Perez nadal jest faworytem, jednak część kibiców otwarcie domaga się zmian. Podczas czwartkowego, wygranego 2:0 meczu z Realem Oviedo, służby porządkowe usunęły dwa transparenty wymierzone w prezesa.
Najpoważniejszym potencjalnym kontrkandydatem Florentino Pereza jest przedsiębiorca Enrique Riquelme, stojący na czele grupy energetycznej Cox. O ewentualnym starcie ma zdecydować w najbliższych dniach.
Przedsięwzięcie to jest jednak bardzo trudne - kandydaci muszą przedstawić gwarancję finansową wynoszącą 15 proc. budżetu klubu, czyli około 187 mln euro.
Perez kieruje Realem od 2000 roku i był już sześciokrotnie wybierany na stanowisko prezesa. Jeśli chodzi o najważniejszą konkurencję - w marcu stanowisko prezesa FC Barcelony utrzymał Joan Laporta.
Kończącego się sezonu fani Realu Madryt nie zapamiętają dobrze. W czwartek na Santiago Bernabeu wygwizdali największe gwiazdy zespołu - Kyliana Mbappe oraz Viniciusa Juniora. Hiszpańskie media donoszą o konfliktach w szatni, które miały doprowadzić nawet do rękoczynów. Finansowo ukarani zostali Federico Valverde i Aurelien Tchouameni.
Niejasna pozostaje też przyszłość ławki trenerskiej. Na początku roku z klubem pożegnał się Xabi Alonso, w którym upatrywano wielkie nadzieje. Według mediów głównym kandydatem do objęcia zespołu jest Jose Mourinho, obecnie pracujący w Benfice Lizbona. Hiszpańska prasa zaznacza jednak, że jego powrót do Madrytu będzie możliwy tylko wtedy, gdy Perez utrzyma stanowisko prezesa. Eksperci piłkarscy wskazują, że jednym z głównych problemów stołecznej drużyny jest duże ego jej gwiazd, które np. w trakcie pracy z Alonso, nie miały ochoty do wspólnej pracy nad wdrażaniem jego propozycji taktycznych.
Sportowo sezon zakończył się dla Realu rozczarowaniem. Drużyna zajmie drugie miejsce w La Lidze za Barceloną, odpadła w ćwierćfinale Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium, a dodatkowo skompromitowała się w Pucharze Króla porażką z drugoligowym Albacete.


