30. kolejka piłkarskiej ekstraklasy przyniosła kibicom wielkie emocje i niespodziewane rozstrzygnięcia. Lech Poznań rozgromił Legię Warszawa aż 4:0, ustalając wynik już do przerwy. W innych spotkaniach nie zabrakło dramatycznych zwrotów akcji i niespodzianek, które mogą mieć kluczowe znaczenie dla końcowego układu tabeli.
- Lech Poznań rozbił Legię Warszawa 4:0, wykorzystując grę w przewadze po czerwonej kartce dla rywala.
- Legia Warszawa zajmuje 14. miejsce i już wkrótce zmierzy się z Widzewem w kolejnym klasyku.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Niedzielny hit kolejki w Poznaniu od początku układał się po myśli gospodarzy. Już w trzeciej minucie Ali Gholizadeh otworzył wynik spotkania, a od 21. minuty Legia musiała radzić sobie w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Rafała Augustyniaka. Lech bezlitośnie wykorzystał przewagę liczebną, zdobywając kolejne trzy bramki jeszcze przed przerwą. Dwa trafienia zanotował Mikael Ishak, który z 15 golami jest jednym z najskuteczniejszych zawodników sezonu, a jedno dołożył Michał Gurgul.
Po zmianie stron gospodarze kontrolowali przebieg gry, a Legia nie była w stanie zagrozić bramce Lecha. Wynik nie uległ już zmianie, choć poznaniacy mieli jeszcze kilka okazji do podwyższenia prowadzenia. Zwycięstwo pozwoliło Lechowi utrzymać pozycję lidera i powiększyć przewagę nad Górnikiem Zabrze do trzech punktów.
W Łodzi miejscowy Widzew odniósł niezwykle cenne zwycięstwo nad Motorem Lublin. Bramki zdobyli zimowe wzmocnienia - Carlos Isaac oraz doświadczony Lukas Lerager. Niestety, radość z wygranej przyćmiła poważna kontuzja Duńczyka, która może wykluczyć go z gry na wiele tygodni. To nie jedyne osłabienie łodzian przed zbliżającym się meczem z Legią - za kartki pauzować będzie lider drużyny Juljan Shehu, a Szymon Czyż zmaga się z kontuzją kolana.
Trener Aleksandar Vuković podkreślił po meczu, że jego zespół pokazał charakter i nie zamierza się poddawać w walce o utrzymanie. Widzew zbliżył się do Legii na zaledwie jeden punkt, co zapowiada niezwykle emocjonujący pojedynek obu drużyn już w najbliższy piątek.
W innych spotkaniach 30. kolejki nie zabrakło niespodzianek. Górnik Zabrze pokonał na wyjeździe Jagiellonię Białystok 2:1, umacniając się na drugim miejscu w tabeli. Raków Częstochowa po zwycięstwie nad Lechią Gdańsk awansował na czwartą pozycję, a Wisła Płock niespodziewanie uległa Radomiakowi 0:1.
Szczególnie zaskakujący był wynik w Lubinie, gdzie Zagłębie, jeszcze niedawno lider ekstraklasy, przegrało z ostatnią drużyną tabeli - Bruk-Betem Termalicą Nieciecza. To już piąta porażka Zagłębia w ostatnich sześciu spotkaniach, co kosztowało zespół spadek na siódmą lokatę.
W dolnej części tabeli trwa zacięta walka o pozostanie w ekstraklasie. Piast Gliwice i Arka Gdynia zmierzą się w bezpośrednim starciu, które może przesądzić o losach obu drużyn. Zwycięstwo lub remis pozwoli Piastowi opuścić strefę spadkową, natomiast Arka musi wygrać, by wydostać się z zagrożonej pozycji.


