Broniące trofeum Paris Saint-Germain awansowało we wtorek do ćwierćfinału piłkarskiej Ligi Mistrzów. Zameldowały się tam także ekipy Realu Madryt, Arsenalu Londyn i Sportingu Lizbona. Udział tego ostatniego zespołu w najlepszej "ósemce" tych rozgrywek nie bał jednak wcale taki oczywisty. Sporting odrobił trzybramkową stratę z pierwszego meczu i w rewanżu pokonał rewelację sezonu - Bodoe/Glimt 5:0, tym samym kończąc piękną przygodę piłkarzy z Norwegii.
- Bądź na bieżąco. Więcej aktualnych wiadomości sportowych znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Bodoe/Glimt w barażu o 1/8 finału niespodziewanie wyeliminowało Inter Mediolan, ale w Lizbonie piękna przygoda norweskiej ekipy dobiegła końca. Sporting od początku przeważał, a goście skutecznie bronili się do 34. minuty. Wówczas bramkę zdobył Goncalo Inacio. W 61. podwyższył Pedro Goncalves, a w 78. stratę z pierwszego spotkania odrobił Luis Suarez, który wykorzystał rzut karny.
Choć do rozstrzygnięcia rywalizacji potrzebna była dogrywka, to w niej emocje szybko się skończyły. Już w 92. minucie na 4:0 trafił Maximiliano Araujo.


