Hubert Hurkacz awansował do finału turnieju ATP Challenger 175 w Cagliari. Polski tenisista po trzysetowym pojedynku pokonał Argentyńczyka Romana Andresa Burruchagę 4:6, 7:6 (7-3), 6:3. W niedzielnym finale zmierzy się z reprezentantem gospodarzy, Matteo Arnaldim.

  • Sport, kultura, gospodarka, polityka. Po jeszcze więcej informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl

Spotkanie półfinałowe pomiędzy Hubertem Hurkaczem a Romanem Andresem Burruchagą dostarczyło wielu emocji. Mecz trwał niemal trzy godziny i obfitował w długie wymiany oraz zacięte gemy. W drugim secie, przy stanie 5:4 dla Argentyńczyka, Hurkacz musiał wykazać się dużą odpornością psychiczną, by odrobić stratę i ostatecznie wygrać seta w tie-breaku. Polak wykorzystał dopiero czwartego break-pointa, nie dając rywalowi szans na zakończenie meczu.

O tytuł z reprezentantem gospodarzy

W niedzielnym finale Wrocławianin zmierzy się z Włochem Matteo Arnaldim. Stawką będzie nie tylko tytuł, ale także cenne punkty do rankingu ATP.

W drodze do finału Polak pokonał wymagającego rywala. W ćwierćfinale zmierzył się z byłym zwycięzcą Wimbledonu, Matteo Berrettinim, wygrywając 4:6, 6:3, 6:4 po blisko dwóch godzinach walki. Wcześniej Hurkacz okazał się lepszy od Amerykanina Emilio Navy (6:4, 6:1), a w pierwszej rundzie wyeliminował innego Amerykanina, Zachary’ego Svajdę.

Rzadki występ w challengerze

Hubert Hurkacz, który w przeszłości był notowany w czołowej dziesiątce rankingu ATP, rzadko bierze udział w turniejach rangi challenger. W tym sezonie to już jego drugi występ na tym poziomie - w marcu na Dominikanie odpadł jednak już w pierwszym meczu.