30 lat temu Adam Małysz odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w Pucharze Świata. Dziś wspomina tamten moment, porównuje dawne skoki ze współczesnymi i ocenia nowe pokolenie zawodników. "Ja wolę na pewno tamte skoki" - powiedział w Radiu RMF24.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
17 marca 1996 roku 19-letni Adam Małysz wygrał konkurs Pucharu Świata w Oslo, rozpoczynając jedną z największych karier w historii polskiego sportu. Jednak zwycięstwo to nie tylko zbudowało jego karierę, ale i było początkiem społecznego zjawiska określanego dzisiaj "małyszomanią".
Jak wspominał dziś na antenie Radia RMF24, sukces ten był dla niego dużym zaskoczeniem. Na pewno byłem w lekkim szoku. Oczywiście treningi pokazywały, że jestem w dobrej dyspozycji, ale chyba nikt, ani ja też, nie przypuszczał, że mogę tam wygrać ten konkurs - mówił Adam Małysz.
Choć treningi wskazywały na dobrą formę, zwycięstwo nad takimi zawodnikami jak Janne Ahonen czy Andreas Goldberger było czymś wyjątkowym. Jak podkreśla Małysz, mimo upływu lat emocje z tamtego dnia wciąż pozostają żywe.
Były mistrz przyznaje, że mimo rozwoju technologii i zmian w przepisach, woli dawne zasady rywalizacji. Ja wolę na pewno tamte skoki - mówi wprost w Radiu RMF24. Jak tłumaczy, choć dziś system przeliczników za wiatr miał zwiększyć sprawiedliwość, w praktyce budzi wiele kontrowersji.
Dzisiaj przy tym, że są przeliczniki, to jest wiele dyskusji na ten temat, czy to jest sprawiedliwe - zauważa. W jego ocenie dawniej sytuacja była bardziej klarowna: zawodnik albo miał szczęście do warunków, albo nie, ale zasady były czytelne dla wszystkich, zarówno skoczków, jak i kibiców.
Adam Małysz dostrzega również wyraźne różnice między swoją generacją a dzisiejszymi skoczkami. Jego zdaniem młodzi zawodnicy są dziś bardziej kompleksowo przygotowani, szczególnie pod względem mentalnym.
Kacper Tomasiak jest zdecydowanie mocniejszy psychicznie - ocenia, zaznaczając, że współczesny sport opiera się na pracy całych sztabów specjalistów. Małysz przyznaje też, że zazdrości obecnym zawodnikom dostępu do technologii i materiałów treningowych, których sam nie miał, a które dziś pomagają w analizie i poprawie skoków.
Oprac. Grzegorz Pycek


