W parku narodowym Czeska Szwajcaria na zachodzie Czech od sobotniego popołudnia trwa poważny pożar lasu. Ogień objął już 100 hektarów, a z żywiołem walczy 50 jednostek straży pożarnej. Do akcji gaśniczej zaangażowano cztery śmigłowce. W regionie wprowadzono stan nadzwyczajny.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Pożar wybuchł w miejscowości Rynartice, będącej częścią gminy Jetrzichovice. W rejonie objętym akcją obowiązuje zakaz lotów, w tym używania dronów i innych bezzałogowych statków powietrznych.

O ilości zaangażowanych jednostek i czterech śmigłowcach (dwóch policyjnych i dwóch wojskowych) napisał portal iDNES.cz.

Według informacji przekazanych przez strażaków, płoną zarówno drzewa z koronami, jak i ściółka leśna. Ogień rozprzestrzenia się pod powierzchnią lasu, co powoduje powstawanie kilku ognisk pożaru na dotkniętym obszarze. Akcja gaśnicza prowadzona jest w trudnodostępnym terenie.

Strażacy w sobotę wieczorem skorygowali wcześniejsze doniesienia, które mówiły, że ogień objął aż 900 hektarów lasu.

Ministerstwo środowiska monitoruje sytuację i pozostaje w stałym kontakcie ze strażą pożarną oraz kierownictwem parku narodowego. W razie potrzeby gotowe jest zwołać sztab kryzysowy.

Cztery lata temu park dotknął potężny pożar

To nie pierwszy raz, gdy park narodowy Czeska Szwajcaria mierzy się z tak poważnym zagrożeniem. Latem 2022 roku doszło tam do największego pożaru w historii Czech - ogień objął wówczas ponad 1000 hektarów, a walczyło z nim 6000 strażaków przez 21 dni. W akcji uczestniczyli także polscy piloci śmigłowców, a część mieszkańców musiała zostać ewakuowana.

W związku ze zwiększonym ryzykiem pożarów meteorolodzy apelują do mieszkańców Czech o zachowanie szczególnej ostrożności - nie należy rozpalać ognisk w lasach, wyrzucać niedopałków papierosów ani używać przenośnych kuchenek. Zaleca się także przestrzeganie wszelkich rozporządzeń i zakazów wydawanych przez lokalne władze w związku z suszą i zagrożeniem pożarowym.