Iran zarzucił Stanom Zjednoczonym odmowę wydania wiz „kluczowym” członkom sztabu swojej reprezentacji piłkarskiej na Mistrzostwa Świata 2026, mimo że piłkarze oraz część personelu otrzymali już pozwolenie na wjazd. Sprawa wywołała napięcia tuż przed pierwszym meczem Iranu w Los Angeles.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Według irańskiej ambasady w Turcji, amerykańskie władze odmówiły wiz "dużej części kadry menedżerskiej i doradców technicznych" reprezentacji Iranu.
Wcześniej Waszyngton potwierdził, że piłkarze oraz "niezbędny personel pomocniczy" otrzymali pozwolenie na wjazd do USA.
Amerykańskie władze podkreśliły, że nie pozwolą, by Iran "nadużywał systemu wizowego do przemycania terrorystów pod fałszywym pretekstem". Sekretarz stanu USA Marco Rubio zaznaczył, że delegacja Iranu nie może obejmować osób powiązanych z Gwardią Rewolucyjną.
BBC przypomina, że kilku graczy reprezentacji Iranu odbyło obowiązkową służbę wojskową w formacji Strażników Rewolucji Islamskiej.
Irańska ambasada określiła decyzję USA jako "politycznie motywowaną ingerencję w sport" i wezwała FIFA do interwencji. Wśród osób, którym odmówiono wjazdu, mają być m.in. prezes irańskiej federacji piłkarskiej oraz jego zastępca.
Mistrzostwa Świata 2026 będą pierwszym turniejem, podczas którego kraj-gospodarz przyjmie reprezentację państwa, z którym jest w stanie wojny. Iran, który zapewnił sobie awans w marcu 2025 roku, przeniósł niedawno bazę treningową z Arizony do Meksyku. Oprócz meczu w Los Angeles, Iran zagra także z Belgią w Kalifornii i Egiptem w Seattle.



