We wtorek w wieku 80 lat zmarł Mircea Lucescu - do niedawna selekcjoner reprezentacji Rumunii w piłce nożnej, jedna z największych postaci tamtejszego futbolu. W piątek szkoleniowiec przeszedł zawał serca, a od soboty przebywał na oddziale intensywnej terapii w szpitalu w Bukareszcie. O śmierci trenera poinformowała Rumuńska Federacja Piłkarska.

Nie żyje Mircea Lucescu

Mircea Lucescu jeszcze pod koniec marca był selekcjonerem piłkarskiej reprezentacji Rumunii. Jako trener ojczystej drużyny narodowej powrócił w 2024 r., aby spróbować awansować z nią do rozpoczynającego się 11 czerwca mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku. Rumunia straciła na to szansę po porażce z Turcją 0:1 w barażu w czwartek 26 marca. Następnie w niedzielę 29 marca trener zasłabł podczas treningu drużyny narodowej i trafił do szpitala.

W następnym tygodniu zapadła decyzja, że Lucescu nie będzie dłużej trenerem kadry. Dzień później, w piątek 3 kwietnia, 80-latek przeszedł zawał serca. Sytuacja była poważna, ale stabilna - do czasu. W sobotę 4 kwietnia stan zdrowia szkoleniowca gwałtownie się pogorszył i trafił na na oddział intensywnej terapii w szpitalu w Bukareszcie. Niestety, we wtorek 7 kwietnia Mircea Lucescu zmarł.

Odszedł legendarny trener

Był jedną z największych legend rumuńskiej piłki nożnej. Był kapitanem reprezentacji w mistrzostwach świata w 1970 roku, a 14 lat później trenerem, gdy drużyna debiutowała w mistrzostwach Europy. W długiej karierze szkoleniowej prowadził także kluby we Włoszech (Pisa, Brescia, Inter Mediolan), Turcji (Galatasaray Stambuł, Besiktas Stambuł, reprezentacja), Ukrainie (Szachtar Donieck, z którym zdobył Puchar UEFA, Dynamo Kijów) i Rosji (Zenit St. Petersburg).

Rumunia będzie jednym z trzech rywali Polski w drugiej dywizji najbliższej edycji Ligi Narodów - obok Szwecji oraz Bośni i Hercegowiny.