Zawiadomienie w sprawie rzekomego wyrzucenia krzyża do śmietnika przez nauczycielkę Szkoły Podstawowej w Kielnie (woj. pomorskie) skierował do Prokuratury Rejonowej w Wejherowie wójt Ryszard Kalkowski. Według relacji uczniów i ich rodziców, do zdarzenia miało dojść 15 grudnia 2025 r. podczas lekcji języka angielskiego.
- Wójt Ryszard Kalkowski złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie rzekomego wyrzucenia krzyża przez nauczycielkę Szkoły Podstawowej w Kielnie.
- Do zdarzenia miało dojść 15 grudnia 2025 r. podczas lekcji języka angielskiego.
- Według relacji rodziców, nauczycielka miała zażądać zdjęcia krzyża przez uczniów, a po odmowie sama go zdjęła i wyrzuciła do kosza.
- Dyrektorka szkoły zawiesiła nauczycielkę do czasu wyjaśnienia sprawy.
- Wójt zaapelował o powstrzymanie się od spekulacji i mowy nienawiści oraz o zachowanie spokoju do czasu zakończenia postępowania.
- Uczniom, rodzicom i opiekunom zapewniono wsparcie psychologiczne i pedagogiczne.
- W związku ze sprawą zapowiedziano protest "w obronie krzyża" przed szkołą 8 stycznia.
- Informacje lokalne i ogólnopolskie znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Wójt na stronie internetowej urzędu wydał oświadczenie, w którym przekazał, że "w związku z informacjami pojawiającymi się w przestrzeni publicznej, dotyczącymi rzekomego wyrzucenia krzyża przez nauczycielkę w jednej z sal lekcyjnych Szkoły Podstawowej w Kielnie", złożył w tej sprawie "stosowne zawiadomienie" do prokuratury.
Wcześniej w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim" opowiedział, że 5 stycznia do jego urzędu trafiło pismo rodziców sprawie sytuacji w szkole. To jest dziwna sytuacja. Nikt nic nie wiedział oficjalnie. Były jakieś plotki, ale żaden wniosek czy oficjalne pismo w tej sprawie wcześniej nie dotarło do mnie - stwierdził.
Dodał, że dyrektorka szkoły zawiesiła nauczycielkę w obowiązkach do czasu wyjaśnienia sprawy.
Zaapelował o powstrzymanie się od spekulacji, mowy nienawiści, rozpowszechniania niepotwierdzonych informacji oraz publicznych komentarzy, które - jak stwierdził - mogą utrudniać obiektywne ustalenie faktów i eskalować napięcia społeczne.
"Do czasu zakończenia postępowania proszę o zachowanie spokoju, rozwagi i odpowiedzialności w przekazie publicznym" - podkreślił. Zaznaczył, że "sprzeciwia się niszczeniu, usuwaniu lub znieważaniu jakichkolwiek symboli religijnych, niezależnie od wyznania". "Gmina konsekwentnie stoi na stanowisku poszanowania wszelkich przekonań religijnych, wzajemnego szacunku oraz dialogu opartego na faktach" - napisał w oświadczeniu.
Dodał, że w sali, w której był krzyż stanowiący przedmiot niniejszej sprawy, zabezpieczony przez policję jako dowód rzeczowy, zawisł inny krzyż.
Podał również, że w szkole zapewniono pomoc psychologiczną i pedagogiczną wszystkim uczniom, którzy odczuwają taką potrzebę w związku z zaistniałą sytuacją. Z takiego wsparcia mogą także skorzystać rodzice i opiekunowie.
Pomorski kurator oświaty Grzegorz Kryger, cytowany przez Radio Gdańsk, komentując sprawę zaapelował o spokój.
Najważniejsze, żebyśmy zadbali o dobro tych, którzy są w tej sytuacji najważniejsi, czyli o uczniów. Dyrekcja działa w zakresie tego wsparcia, ale także wyprzedza działania, które mogą się wkrótce pojawić - powiedział.
Dodał, że sprawa została skierowana do rzecznika dyscyplinarnego. Przekazał, że tylko rzecznik ma uprawnienia kontrolne i jest w stanie zweryfikować, jak rzeczywiście wyglądało zdarzenie.
Dyrektorka szkoły Joanna Kułaga poinformowała na stronie internetowej placówki, że "prowadzi czynności mające na celu wszechstronne wyjaśnienie okoliczności związanych z wydarzeniem, które miało miejsce w naszej szkole przed świętami, tj. 15 grudnia 2025 r.".
Zapewniła, że współpracuje w tej sprawie z organem prowadzącym oraz Kuratorium Oświaty w Gdańsku.
"W trosce o dobro społeczności szkolnej, szczególnie uczniów, nie wypowiadam się w tej sprawie przed jej wyjaśnieniem" - napisała.
Podkreśliła, że ma świadomość, iż zdarzenie budzi emocje, ale prosi o powściągliwość w ocenach i zachowanie spokoju.
"Moim nadrzędnym celem jest zadbanie o bezpieczeństwo i dobro dzieci, dla których ta sytuacja może być niezrozumiała i budząca lęk" - zaznaczyła. Podkreśliła, że uczniowie w szkole mogą liczyć na pomoc wszystkich nauczycieli, szczególnie wychowawców, pedagoga i psychologa. Zwróciła się również do rodziców uczniów, prosząc ich, aby "chronili swoje dzieci przed dostępem do niesprawdzonych i szkodliwych dla nich treści, wyciszali emocje i pomagali w skupieniu się na zadaniach sprzyjających ich rozwojowi".
Sprawa z Kielna wzbudziła również reakcje polityczne. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Kowalski w swoich mediach społecznościowych zaprasza na protet "w obronie krzyża". Ma się on odbyć 8 stycznia przed szkołą. "Zerwanie krzyża ze ściany w szkole w Kielnie, a następnie wrzucenie go do kosza, to świadome upokorzenie symbolu wiary! To brutalna indoktrynacja i pokaz siły wobec dzieci, które miały odwagę zaprotestować. Szkoła nie jest prywatnym folwarkiem ideologów" - napisała z kolei posłanka Dorota Arciszewska-Mielewczyk.
Do zdarzenia miało dojść 15 grudnia 2025 r. podczas lekcji języka angielskiego. Według relacji rodziców uczniów nauczycielka miała zażądać od uczniów zdjęcia krzyża z sali lekcyjnej, a gdy młodzież odmówiła, samodzielnie zdjęła krzyż i wyrzuciła go do kosza na śmieci.


