W Kościerzynie na Pomorzu wciąż gorąco po wydarzeniach z początku lutego. Policja nie zwalnia tempa i zatrzymuje kolejnych podejrzanych związanych ze środowiskiem pomorskich pseudokibiców. Funkcjonariusze zatrzymali pięciu mężczyzn podejrzanych o udział w głośnej bójce, do której doszło na terenie obiektu sportowego przy ul. Traugutta. Wcześniej zarzuty w tej sprawie usłyszało 21 osób.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Zatrzymani to młodzi mężczyźni w wieku od 19 do 34 lat: 20-letni Mateusz K., 23-letni Maciej J., 19-letni Jan S., Roman S. oraz 34-letni Paweł K. Do ich zatrzymania doszło w różnych miejscowościach Pomorza - w Słupsku, powiecie słupskim oraz Nowym Dworze Gdańskim. Następnego dnia zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Kwidzynie, gdzie usłyszeli zarzuty pobicia o charakterze chuligańskim.
Podejrzani nie przyznali się do zarzucanych im czynów i skorzystali z prawa do odmowy składania wyjaśnień - przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, prokurator Mariusz Duszyński. To już kolejna grupa osób zatrzymanych w tej sprawie - wcześniej zarzuty usłyszało 21 osób, a w sumie po bójce zatrzymanych jest 31 osób, w tym dwie nieletnie.
Do dramatycznych wydarzeń doszło 9 lutego. Grupa kilkudziesięciu osób wtargnęła do obiektu sportowego, gdzie w tym czasie trenowali zawodnicy. Napastnicy zaatakowali uczestników treningu, powodując obrażenia u 18 osób. Na miejscu interweniowała policja, która zatrzymała 31 osób, w tym dwie nieletnie. Ich sprawami zajmie się wydział rodzinny i nieletnich.
Wśród zatrzymanych dorosłych, 21 osób usłyszało zarzuty udziału w pobiciu o charakterze chuligańskim. Trzech podejrzanych - Robert N., Rafał K. i Patryk B. - decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych na trzy miesiące.
Za udział w bójce grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Jednak w przypadku przestępstwa o charakterze chuligańskim, sąd nie może orzec najniższej możliwej kary - musi ją zwiększyć o co najmniej połowę. Oznacza to, że minimalna kara wynosi w tym przypadku sześć miesięcy więzienia.
Wobec ostatnio zatrzymanych prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, zakazu kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zbliżania się do nich oraz poręczeń majątkowych w kwotach od 2 do 5 tysięcy złotych.
Do sprawy odniósł się także szef MSWiA Marcin Kierwiński, który na platformie X zapowiedział zdecydowaną walkę z agresją i bandyckimi zachowaniami środowisk kibolskich. "Ci bandyci sądzą, że będą bezkarni, bo czują wsparcie niektórych polityków. Nic z tego. Patologia będzie zwalczana" - podkreślił w swoim wpisie.
Pomorska policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań.



