Ponad 100 strażaków i samoloty gaśnicze - tak wyglądała walka z pożarem, który wybuchł w okolicach miejscowości Biernatowo w Wielkopolsce. Ogień objął 18 hektarów młodego lasu i nasyp kolejowy - dowiedział się reporter RMF FM Beniamin Kubiak-Piłat. Na szczęście sytuację udało się opanować, a w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
- Pożar wybuchł w pobliżu nasypu kolejowego w okolicach Biernatowa w Wielkopolsce.
- Ogień objął aż 18 hektarów młodnika i suchą trawę.
- W akcji gaśniczej brało udział ponad 100 strażaków oraz samoloty gaśnicze Lasów Państwowych.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Do groźnego pożaru doszło w sobotę w okolicach miejscowości Biernatowo w województwie wielkopolskim. Ogień pojawił się w sąsiedztwie nasypu kolejowego, gdzie zapaliła się sucha trawa. Wysoka temperatura i silny wiatr sprawiły, że płomienie błyskawicznie rozprzestrzeniły się na okoliczny młodnik. Pożar w krótkim czasie objął aż 18 hektarów terenu leśnego.
Do walki z żywiołem skierowano ponad 100 strażaków z różnych jednostek. Na miejscu pojawiły się także samoloty gaśnicze Lasów Państwowych, które z powietrza zrzucały wodę na płonący las. Strażacy musieli działać bardzo szybko, by ogień nie przedostał się na kolejne obszary leśne i nie zagroził pobliskim zabudowaniom.
Jak podkreślają służby, działania gaśnicze były wyjątkowo trudne ze względu na silny wiatr. Podmuchy sprzyjały rozprzestrzenianiu się ognia i utrudniały skuteczne gaszenie płomieni. Mimo to, dzięki zaangażowaniu strażaków i wsparciu z powietrza, sytuację udało się opanować.
Na szczęście w wyniku pożaru nikt nie odniósł obrażeń. Służby ratownicze potwierdzają, że nie ma osób poszkodowanych.


