Nowy cennik opłat na cmentarzach komunalnych w Brzegu wywołał ostrą reakcję mieszkańców. Część stawek wzrośnie od 1 lipca nawet o ponad 200 proc. W internecie pojawiają się komentarze o "zdzierstwie z ludzi" i "hienach cmentarnych" uderzające we władze miasta.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Zmiany wprowadza zarządzenie podpisane w maju przez burmistrz Brzegu Violettę Jaskólską-Palus. Najwięcej kontrowersji budzą nowe ceny za miejsca pod pochówek oraz rezerwację grobów.

Za miejsce pod pojedynczy grób ziemny na okres 20 lat mieszkańcy płacą obecnie 555,56 zł netto. Po wejściu w życie nowego cennika opłata wzrośnie do 1400 zł. Znacznie droższa będzie również sama rezerwacja miejsca - z 740,74 zł do 2 tys. zł.

Najwyższą kwotę przewidziano za rodzinny grób murowany przeznaczony na urny, wykupywany jeszcze za życia na 99 lat. Taka opłata ma wynosić 8,5 tys. zł.

Podwyżki na cmentarzach. Miasto tłumaczy

W mediach społecznościowych pojawiło się wiele krytycznych wpisów. Internauci zarzucają władzom miasta, że podwyżki są zbyt wysokie i dotykają osób przeżywających żałobę.

Magistrat odpiera zarzuty i przekonuje, że zmiany mają uporządkować system opłat. Urzędnicy wskazują także na rosnące koszty utrzymania cmentarzy, zwłaszcza wydatki związane z energią elektryczną i wywozem odpadów.

Miasto podkreśla również, że z cennika usunięto część dodatkowych opłat, m.in. za korzystanie z chłodni, domu przedpogrzebowego czy wjazd pojazdów technicznych na teren nekropolii.

Cytat

"Jedna opłata zamiast kilku mniejszych – to najważniejsza zmiana w sposobie korzystania z cmentarzy w Brzegu" - czytamy.

Cytat

"Cmentarze nie są miejscem, gdzie liczy się pieniądz. Jak każde miejsce publiczne, należy je jednak utrzymywać. Nowe, ujednolicone opłaty uwzględniają ok. 10 proc. wzrostu cen. Dla zarządcy obiektu oznacza to bilans wpływów i wydatków. W utrzymaniu cmentarzy najdroższe są: wywóz śmieci i energia elektryczna. To spore opłaty, bo waga i ilość odpadów również są spore. Stawki za wywóz śmieci rosną, więc koszty utrzymania cmentarzy – również" - podkreślają władze miasta w oświadczeniu.

"Łatanie budżetu kosztem pogrążonych w żałobie"

Sprawa wywołała polityczne reperkusje. Do burmistrz trafiła interpelacja podpisana przez 11 radnych. Jeden z samorządowców ocenił, że nie powinno się "łatać budżetu kosztem osób pogrążonych w żałobie". Pojawiają się też postulaty przeprowadzenia audytu w Zarządzie Nieruchomości Miejskich odpowiedzialnym za administrowanie cmentarzami.

Podobne dyskusje wokół opłat cmentarnych toczyły się już wcześniej m.in. w Olsztynie, Radomiu oraz Wrocławiu. W części takich spraw sądy administracyjne wskazywały, że samorządy nie mogą pobierać należności, które nie są bezpośrednio związane z organizacją pochówku.