Podczas gdy Stany Zjednoczone łagodzą sankcje na rosyjską ropę naftową w obliczu wojny na Bliskim Wschodzie i wzrostu cen surowca na światowych rynkach, Kijów dokręca śrubę Rosji, nasilając ataki na obiekty infrastruktury energetycznej w kraju agresora. Minionej nocy celem ukraińskich dronów dalekiego zasięgu znów był obwód leningradzki, gdzie znajdują się kluczowe dla rosyjskiej gospodarki porty naftowe.
- Ukraina w ostatnim czasie nasila ataki na rosyjską infrastrukturę energetyczną.
- Minionej nocy ponownie zaatakowany został obwód leningradzki, gdzie znajdują się kluczowe porty naftowe.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Gubernator obwodu leningradzkiego Aleksandr Drozdienko informuje w piątek o kolejnym zmasowanym ataku ukraińskich dronów. "Podczas odpierania ataku zniszczono 36 bezzałogowych statków powietrznych. Według wstępnych informacji nie ma ofiar" - pisze na Telegramie.
Choć szef władz regionalnych nie precyzuje, co było celem ukraińskich dronów, to nagrania naocznych świadków, udostępnione przez ukraiński serwis Exilenova+, wskazują, że eksplozje miały miejsce w pobliżu kluczowych rosyjskich portów naftowych w Primorsku i Ust-Łudze. Na razie brak jednak informacji o skutkach ataku.


