Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump w ostrych słowach skrytykował irańską propozycję pokojową nazywając ja "głupią". Przyznał też, że jest bliski zerwania zawieszenia broni z Iranem. Jednocześnie nie wykluczył dalszych negocjacji, choć podkreślił, że rozmowy z Iranem są wyjątkowo trudne i pełne nieporozumień.
- Donald Trump zasugerował możliwość zerwania zawieszenia broni z Iranem.
- Prezydent USA określił irańską propozycję porozumienia jako "głupią".
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W ostatnich dniach relacje między Stanami Zjednoczonymi a Iranem ponownie znalazły się w centrum uwagi światowej opinii publicznej. Prezydent USA Donald Trump podczas spotkania z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym nie pozostawił złudzeń co do swojego stanowiska. W odpowiedzi na pytania dotyczące przyszłości zawieszenia broni z Iranem, Trump określił obecny rozejm jako "niesamowicie słaby", porównując go do pacjenta sztucznie podtrzymywanego przy życiu, któremu lekarze dają zaledwie 1 procent szans na przeżycie.
Prezydent USA nie krył rozczarowania odpowiedzią Iranu na amerykańską propozycję porozumienia. Jak stwierdził, dokument przesłany przez Teheran był "tak zły", że nie doczytał go do końca, a jego zdaniem jedynie były prezydent Barack Obama mógłby zaakceptować takie warunki.
Według informacji przekazanych przez rzecznika irańskiego MSZ, Esmaila Baghei, kontrpropozycja Iranu obejmowała szereg żądań. Teheran domaga się zakończenia wojny, zniesienia blokady irańskich portów oraz uwolnienia zamrożonych aktywów finansowych. Dodatkowo Iran oczekuje gwarancji bezpieczeństwa w całym regionie, w tym w Libanie, gdzie Izrael prowadzi działania zbrojne przeciwko proirańskiemu Hezbollahowi. Wśród postulatów znalazło się również uznanie suwerenności Iranu nad cieśniną Ormuz oraz wypłata reparacji wojennych.
Stany Zjednoczone w swojej propozycji kładły nacisk na zakończenie przez Iran programu wzbogacania uranu oraz przekazanie zapasów tego surowca. Według doniesień "Wall Street Journal" Iran zaproponował rozcieńczenie części wysoko wzbogaconego uranu i przekazanie pozostałej ilości innemu państwu. Teheran zadeklarował również gotowość do czasowego zawieszenia wzbogacania uranu, ale na okres znacznie krótszy niż 20 lat, których domagały się USA. Iran stanowczo odrzucił natomiast możliwość demontażu swoich obiektów jądrowych.
Prezydent Trump, pytany o szanse na dyplomatyczne rozwiązanie konfliktu, przyznał, że negocjacje są możliwe, jednak podkreślił, że strona irańska "ciągle zmienia zdanie". Według amerykańskiego przywódcy jest to efekt sporów wewnątrz irańskiego reżimu, gdzie ścierają się frakcje umiarkowane i radykalne. Trump nie szczędził ostrych słów, nazywając niektórych irańskich polityków "świrami", ale zaznaczył, że także w Stanach Zjednoczonych nie brakuje podobnych postaci.


