Senator Tomasz Lenz został na wniosek premiera Donalda Tuska usunięty z Koalicji Obywatelskiej - przekazał w Polsat News Zbigniew Konwiński, przewodniczący klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej. To pokłosie kontrowersji wokół zabiegu dla syna polityka.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
Zbigniew Konwiński tłumaczył w Polsat News, że Tomasz Lenz został wykluczony zarówno z partii, jak i klubu parlamentarnego KO.
Głosowanie odbyło się w trybie obiegowym - relacjonował. To, co się działo, szkodziło wizerunkowi KO - przyznał. Mówił też, że nie wie, jak Lenz przyjął decyzję prezydium partii.
Nie może być tak, że ktoś pomija procedury. Nie może być tak, że ktoś, kto powinien być wzorem pokazuje, że reguły go nie obowiązują. Szczególnie w sytuacji, kiedy w ochronie zdrowia borykamy się z rozmaitymi wyzwaniami - mówiła w rozmowie z reporterem RMF FM Jakubem Rybskim Dorota Łoboda, rzeczniczka klubu Koalicji Obywatelskiej.
Pytana o ewentualny powrót Lenza do KO Łoboda stwierdziła, że trudno jej sobie wyobrazić taki scenariusz. Trudno prorokować na przyszłość - zastrzegła. Dodała, że decyzja powinna być sygnałem pokazującym, że w KO nie ma zgody na nadużywanie władzy.
Służba zdrowia jest na łopatkach. Polacy czekają 500 dni na kolonoskopię. Ludzie KO mieli wolny wjazd do szpitali - grzmiał w rozmowie z RMF FM Janusz Kowalski - poseł niezrzeszony, który do niedawna był reprezentantem Prawa i Sprawiedliwości. Jego zdaniem usunięcie Lenza nie kończy sprawy.
KO to patologiczna formacja. Giertych w tej formacji nadal jest, nadal jest Tomasz Grodzki, jest pełno ludzi, gdzie jest znak zapytania co do ich uczciwości - wyliczał.
Jako pierwsza o usunięciu Lenza informowała telewizja TVN24.
Na początku kwietnia Wirtualna Polska ujawniła, że 15 marca w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim doszło do nieprawidłowości przy organizacji zabiegu medycznego u osoby z najbliższej rodziny senatora Tomasza Lenza. Według WP, zabieg był wykonany poza standardową procedurą, bez kolejki, z udziałem ordynatora chirurgii i anestezjologa, którzy w tym czasie pełnili dyżur na różnych oddziałach.
Po publikacji w szpitalu powołano komisję wewnętrzną do wyjaśnienia sprawy, a NFZ wszczął kontrolę.
Szpital nie zapewnił należytej, całodobowej opieki lekarskiej w Oddziale Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej oraz w Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii w dniu 15 marca przez udzielenie w trakcie dyżuru lekarskiego przez jedynych lekarzy będących na dyżurach w tych oddziałach, świadczenia poza systemem świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - tak wyniki kontroli relacjonowała rzeczniczka kujawsko-pomorskiego NFZ Barbara Nawrocka.
NFZ nałożył na szpital karę 134 tys. zł. Placówka ma 14 dni na odwołanie się od tej decyzji. Według informacji reportera RMF FM Michała Dobrołowicza, szpital ma złożyć wniosek o umorzenie lub zmniejszenie kary. Ma go uzasadniać trudną sytuacją finansową lecznicy.
Dyrektor szpitala w Aleksandrowie Kujawskim Mariusz Trojanowski poinformował, że ustalenia wewnętrznej komisji szpitalnej są zbieżne z ustaleniami NFZ.
Senator Tomasz Lenz w wydanym 7 kwietnia oświadczeniu zapewnił, że zabieg u jego syna został wykonany "w warunkach szpitalnych przez lekarzy pełniących w tym dniu dyżur, z zachowaniem właściwych procedur medycznych".
W kolejnym oświadczeniu, nagranym i umieszczonym w internecie, senator i jego żona powiedzieli, że "dokumentację z zabiegu 13-letniego dziecka posiadają rodzice i z tego, co już wiadomo, kontrolerzy z NFZ, a także Izba Lekarska w Toruniu". Twierdzili, że dyrektor szpitala rozpowszechnia w mediach informacje, jakoby jej nie posiadał. Zapowiedzieli, że skierują do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez dyrektora szpitala w Aleksandrowie Kujawskim i później to zrobili.
Tomasz Lenz urodził się 8 grudnia 1968 r. w Mogilnie (woj. kujawsko-pomorskie). W 2011 r. ukończył historię na Wydziale Nauk Historycznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Prowadził działalność gospodarczą w branży reklamowej i poligraficznej. Był członkiem Izby Przemysłowo-Handlowej.
Lenz jest senatorem XI kadencji, a wcześniej był posłem na Sejm V, VI, VII, VIII i IX kadencji.
W trakcie XI kadencji Senatu Lenz zasiada w Komisji Spraw Zagranicznych oraz Komisji Gospodarki Narodowej i Innowacyjności.
"Tomasz Lenz był wiceprzewodniczącym Parlamentarnego Zgromadzenia Polski i Ukrainy. Jest aktywnym członkiem grupy bilateralnej Polski i Kazachstanu. Swoje zainteresowanie kieruje także na stan stosunków transatlantyckich, relacji z USA i polskiego członkostwa w ramach NATO" - czytamy na stronie polityka wyrzuconego z KO.


