Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump w rozmowie z telewizją Fox News zadeklarował, że „poważnie rozważa uczynienie Wenezueli 51. stanem” USA. Według amerykańskiego przywódcy warunki brzegowe do takiej operacji zostały spełnione, bo "Wenezuela kocha Trumpa".
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
W poniedziałkowej rozmowie telefonicznej z Fox News Donald Trump stwierdził, że Wenezuelczycy darzą go sympatią, a kraj ten posiada złoża ropy naftowej warte 40 bilionów dolarów. Informację przekazał reporter stacji Bill Melugin na platformie X. Trump miał powiedzieć: "Poważnie rozważam uczynienie Wenezueli 51. stanem USA", podkreślając swoje rzekome poparcie wśród mieszkańców tego południowoamerykańskiego kraju. "Wenezuela kocha Trumpa" - dodał.
Fox News nie podała szerszego kontekstu słów byłego prezydenta. W przeszłości Donald Trump wielokrotnie żartował na temat możliwej aneksji Wenezueli, publikując m.in. grafiki z amerykańską flagą na terytorium tego kraju.
Wypowiadał się także o swojej popularności w Wenezueli, sugerując, że mógłby tam startować w wyborach prezydenckich przeciwko obecnej prezydentce Delcy Rodriguez.
Po operacji pojmania Nicolasa Maduro Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone będą "rządzić" Wenezuelą do czasu jej transformacji politycznej.
Obecnie USA kontrolują eksport i sprzedaż wenezuelskiej ropy naftowej oraz odnowiły stosunki dyplomatyczne z Caracas. Wypowiedzi Trumpa wpisują się w szerszy kontekst amerykańskiej polityki wobec Wenezueli.
Donald Trump już wcześniej sugerował możliwość przyłączenia innych, suwerennych państw do USA. W przeszłości nawoływał Kanadę do dołączenia do Stanów Zjednoczonych, a także prowadził intensywne starania o przyłączenie Grenlandii.



