Prezydent Rosji Władimir Putin podczas konferencji prasowej powiedział, że jest gotów spotkać się "w państwie trzecim" z Wołodymyrem Zełeńskim, "ale tylko po uzgodnieniu trwałego porozumienia pokojowego". "Myślę, że konflikt z Ukrainą zmierza do końca" - powiedział.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
W Moskwie odbyła się parada wojskowa z okazji Dnia Zwycięstwa - święta państwowego obchodzonego w Rosji na cześć zwycięstwa Związku Radzieckiego nad nazistowskimi Niemcami w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. Po uroczystościach Władimir Putin zabrał głos i wygłosił oświadczenie dla mediów, o czym poinformowało m.in. rosyjskie MSZ.
Putin został zapytany o ewentualne rozmowy z Europejczykami. Powiedział, że dopuszczalnym rozmówcą byłby dla niego były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder.
Kreml oświadczył w zeszłym tygodniu, że to rządy europejskie powinny wykonać pierwszy krok, ponieważ to one zerwały kontakty z Moskwą w 2022 roku po wybuchu wojny na Ukrainie.
Wspomniał też o tym, że Rosja jest bliska podpisania "poważnej" umowy z Chinami. Miałaby ona dotyczyć ropy i gazu.
Wczoraj Putin odbył rozmowy z premierem Słowacji Robertem Fico. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej powiedział, że Fico przekazał mu, że Zełenski jest gotów osobiście spotkać się z rosyjskim przywódcą.
Prezydent Federacji Rosyjskiej oświadczył, że do takiego spotkania może dość w "państwie trzecim", ale tylko po uzgodnieniu trwałego "porozumienia pokojowego".
Dodał, że Moskwa jest wdzięczna Stanom Zjednoczonym za ułatwianie podjęcia rozmów, ale negocjacje pokojowe to "sprawa tylko Rosji i Ukrainy".
Przez cztery lata najkrwawszego konfliktu w Europie od czasów II wojny światowej, wojska rosyjskie nie zdołały jak dotąd zająć całego Donbasu we wschodniej Ukrainie. Wojna pochłonęła setki tysięcy ofiar, pozostawiła w ruinie rozległe obszary Ukrainy i wyczerpała rosyjską gospodarkę wartą 3 biliony dolarów, a jednocześnie stosunki Rosji z Europą są najgorsze od czasów zimnej wojny.


