"Jestem czarną owcą w Unii Europejskiej" - oznajmił w Moskwie premier Słowacji Robert Fico, który przybył do rosyjskiej stolicy na obchody tzw. Dnia Zwycięstwa, jak nazywają się uroczystości zakończenia II wojny światowej w Rosji. Słowacki polityk złożył kwiaty na grobie Nieznanego Żołnierza.
- Bądź na bieżąco. Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl
Słowacki premier już wcześniej zapowiedział, że pojawi się tego dnia w Rosji. Zapewniał jednak, że nie weźmie udziału paradzie wojskowej, którą co roku organizowano 9 maja w Moskwie.
To narody byłego Związku Radzieckiego, a w szczególności dzisiejszej Federacji Rosyjskiej, zapłaciły najwyższą cenę w walce z faszyzmem i podczas II wojny światowej - powiedział Fico w pobliżu murów Kremla. Stwierdził też, że chce złożyć hołd żołnierzom Armii Czerwonej, którzy polegli podczas wyzwalania Słowacji.
Robet Fico podkreślił, że uważa się za polityka, dla którego ważniejszy jest dialog niż mocne słowa. Zależy mi na normalnych, przyjacielskich i standardowych stosunkach między Federacją Rosyjską a Republiką Słowacką - powiedział.
Dodał, że jest czarną owcą w Unii Europejskiej.
Jestem przeciwnikiem jedynego obowiązującego poglądu. Uważam, że takie podejście jest bardzo niewłaściwe. Często wyrażam opinie, które nie odpowiadają temu jedynemu słusznemu poglądowi politycznemu, który powinniśmy reprezentować - wyjaśnił.
Jak zaznaczył słowacki premier, wielu europejskich polityków interesowało się jego podróżą do Moskwy. Według wiceministra spraw zagranicznych Słowacji Rastislava Chovanca Fico może mieć przesłanie od prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, z którym rozmawiał na początku tygodnia w Erywaniu.
Kluczowym słowem jest dialog. Musimy rozmawiać i spotykać się. Jestem absolutnym zwolennikiem wszelkich form rozejmu. Uważam, że sto razy rozsądniej jest toczyć tę walkę przy stole negocjacyjnym. Chcę wyrazić przekonanie, że zbliżamy się do końca tej rosyjsko-ukraińskiej historii - powiedział Fico, odpowiadając na pytanie, jakie jest główne przesłanie, które chce przekazać Putinowi.
Słowacki samolot dotarł do Moskwy w piątek okrężną trasą. Leciał przez Czechy, Niemcy oraz kraje skandynawskie. Kraje bałtyckie zamknęły przed nim swoją przestrzeń powietrzną. Podobnie było przed rokiem, gdy Fico jako jedyny przedstawiciel Unii Europejskie uczestniczył w obchodach 80. rocznicy zwycięstwa ZSRR i koalicji antyhitlerowskiej w II wojnie światowej.


