"Będziemy reagować dokładnie tak samo" - oświadczył prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski tuż przed Dniem Zwycięstwa w Rosji. Zaznaczył, że Putin cały czas kontynuuje ostrzały, a Ukraina jedynie odpowiada lustrzanymi działaniami.
- Prezydent Wołodymyr Zełenski oświadczył, że przebieg parady 9 maja zależy od działań i komunikatów Rosji.
- Podkreślił, że Ukraina odpowiada "lustrzanie" na rosyjskie ostrzały i ataki dronów.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
W sobotę w Rosji odbędą się obchody Dnia Zwycięstwa. Podczas defilady na Placu Czerwonym zabraknie sprzętu wojskowego, ale również przywódców byłych republik radzieckich. Wołodymyr Zełenski kilka dni temu dał do zrozumienia, że nad Placem Czerwonym mogą pojawić się drony Sił Zbrojnych Ukrainy. W odpowiedzi Moskwa zagroziła "nieuchronnym odwetem" na Kijów i "ośrodki decyzyjne", jeśli Ukraina zdecyduje się na atak 9 maja.
W piątek Wołodymyr Zełenski zapowiedział, że wiele zależy tak naprawdę od działań zbrojnych Rosji.
Obecnie pojawia się wiele nowych gróźb ze strony Rosji. Chociaż przedstawiliśmy stanowisko (w sprawie rozejmu) całkowicie logicznie i zrozumiale dla nich, będziemy reagować dokładnie tak samo. Dzisiaj rozpoczęli dobę od ostrzałów na froncie, odnotowano aktywność szturmową. Wykorzystywane są drony. Wczoraj przeprowadzili jeszcze więcej nalotów. Odpowiedzieliśmy tym samym. To, jak będzie wyglądał jutrzejszy dzień, zależy od tego, co usłyszymy dzisiaj - powiedział Zełenski w nagraniu zamieszczonym na portalach społecznościowych.
Przypomniał, że w piątek większość świata oddaje hołd żołnierzom II wojny światowej, tym, którzy pokonali nazistów. Należy uświadomić sobie, że dzisiejsi rosyjscy naziści kontynuują swoją wojnę i wciąż próbują przywrócić ten sam szalony porządek, który przegrali podczas II wojny światowej - zaznaczył.
Według Zełenskiego ukraińska obrona przed rosyjską inwazją to obrona nie tylko samej Ukrainy i jej niepodległości. Rosja zagraża niemal wszystkim swoim sąsiadom i całej Europie, a nie tylko komuś jednemu - podkreślił prezydent.


