W Moskwie odbyła się uroczysta parada wojskowa z okazji Dnia Zwycięstwa - święta państwowego obchodzonego w Rosji na cześć zwycięstwa Związku Radzieckiego nad nazistowskimi Niemcami w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. Wydarzenie zgromadziło najważniejszych rosyjskich polityków, weteranów oraz zagranicznych gości. W tym roku zrezygnowano z pokazów sprzętu wojskowego. Według Kremla związane jest to z kwestiami bezpieczeństwa.

  • Rosja zorganizowała najskromniejszą od lat paradę z okazji Dnia Zwycięstwa, rezygnując z prezentacji sprzętu wojskowego.
  • Decyzja podyktowana była obawą przed możliwym atakiem ze strony Ukrainy.
  • W Moskwie wprowadzono zaostrzone środki bezpieczeństwa, a władze ostrzegły przed możliwymi atakami.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Tegoroczne obchody Dnia Zwycięstwa w Moskwie miały wyjątkowo skromny charakter. W cieniu trwającej od ponad czterech lat wojny na Ukrainie i w obawie przed możliwymi atakami Rosja zrezygnowała z tradycyjnej prezentacji ciężkiego sprzętu wojskowego na Placu Czerwonym. Parada odbyła się w atmosferze niepokoju i zaostrzonych środków bezpieczeństwa, a jej przebieg był daleki od dawnych, pełnych przepychu widowisk.

Parada rozpoczęła się od przemarszu grupy sztandarowej z oddziału Gwardii Honorowej Pułku Preobrażeńskiego. Żołnierze nieśli rosyjską flagę narodową oraz Sztandar Zwycięstwa - historyczny symbol, który został wzniesiony nad Reichstagiem w Berlinie w nocy z 1 na 2 maja 1945 roku.

Udział najważniejszych osobistości

Na centralnej trybunie Placu Czerwonego zasiadł prezydent Rosji Władimir Putin, weterani wojenni, przedstawiciele władz państwowych oraz zaproszeni zagraniczni przywódcy. Putin powitał zgromadzonych i zarządził minutę ciszy dla uczczenia poległych.

Przeglądu wojsk dokonał minister obrony Rosji Andriej Biełousow, który tradycyjnie złożył im życzenia z okazji święta. Paradą dowodził generał pułkownik Andriej Mordewiczow, naczelny dowódca wojsk lądowych. Przez Plac Czerwony przemaszerowały pododdziały reprezentujące różne rodzaje sił zbrojnych. W tym roku pojawili się także żołnierze z Korei Północnej.

Przemówienie Putina

Putin w swoim przemówieniu stwierdził, że zwycięstwo nad nazistowskimi Niemcami jest "inspiracją dla żołnierzy wykonujących dziś zadania w ramach specjalnej operacji wojskowej". Stawiają oni czoła agresywnej sile, która jest uzbrojona i wspierana przez cały blok NATO. Mimo to nasi bohaterowie idą naprzód - powiedział Putin.

Zawsze będziemy pamiętać o bohaterskim czynie narodu radzieckiego - to właśnie on wniósł decydujący wkład w pokonanie nazizmu, ocalił swój kraj, ocalił świat, położył kres totalnemu, bezlitosnemu złu, przywrócił suwerenność tym państwom, które skapitulowały przed hitlerowskimi Niemcami i stały się posłusznymi współsprawcami ich zbrodni - stwierdził przywódca Rosji.

Prezydent Rosji, mówiąc o ataku Niemiec na Związek Radziecki, stwierdził, że "aby zrealizować te zbrodnicze cele, zgromadzono siły w całej Europie". Wydawałoby się, że nazistowscy stratedzy skrupulatnie wszystko przewidzieli. Z wyjątkiem jednej rzeczy - tego, co nazywa się rosyjskim charakterem i siłą ducha narodu radzieckiego - powiedział.

Zawieszenie broni i wymiana jeńców

W przeddzień parady Rosja i Ukraina wzajemnie oskarżały się o naruszenie jednostronnego zawieszenia broni. Sytuację uspokoiła decyzja prezydenta USA Donalda Trumpa, który ogłosił trzydniowe zawieszenie broni, obowiązujące od soboty do poniedziałku. Inicjatywa ta została zaakceptowana zarówno przez Moskwę, jak i Kijów. Obie strony zgodziły się także na wymianę tysiąca jeńców wojennych.

Trump, komentując sytuację, podkreślił dramatyzm konfliktu, który pochłania dziesiątki tysięcy ofiar miesięcznie. Wyraził również nadzieję na przedłużenie rozejmu i zakończenie walk, które określił jako najtragiczniejsze wydarzenie w Europie od czasów II wojny światowej.