Dziś odbyło się zaprzysiężenie nowego szefa węgierskiego rządu Petera Magyara. Przed budynkiem parlamentu zebrały się tłumy, by na własne oczy zobaczyć – jak mówili zgromadzeni – "koniec reżimu Orbana". Swoją radość w dość wyrazisty sposób zademonstrował również Zsolt Hegedus - polityk uważany za jedną z kluczowych postaci w zespole nowego premiera.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Peter Magyar oficjalnie stał się dziś premierem Węgier, kończąc tym samym 16 lat władzy Viktora Orbana. Nowy premier Węgier otrzymał w parlamencie 140 głosów "za" i 54 głosy "przeciw".
Na placu Kossutha przed siedzibą Zgromadzenia Narodowego Węgier rozstawiono kilka telebimów, na których transmitowana była inauguracyjna sesja węgierskiego parlamentu. Posiedzenie oglądane było z ławek, rozłożonych na trawniku koców oraz przynoszonych przez zgromadzonych krzesełek polowych.
W tłumie powiewały flagi narodowe Węgier oraz Unii Europejskiej. Wiele z osób przyszło w koszulkach czy czapkach TISZY oraz z proporczykami partii Petera Magyara. Na stoiskach wokół parlamentu sprzedawane były gadżety z symbolami jego ugrupowania oraz przekąski.
Po zamknięciu sesji na maszt przed parlamentem wciągnięto flagę narodową i unijną, a przed gmachem przemaszerowała parada wojskowa.
Wtedy też do zebranych przemówił sam Magyar dziękując swoim zwolennikom.
Spójrzcie sobie w oczy, rozejrzyjcie się po tym pięknym mieście, po tym kraju. Od dawna nie widziałem tylu uśmiechów i nadziei, co po ogłoszeniu wyników wyborów z 12 kwietnia - powiedział Magyar. Dziękuję, dziękuję, dziękuję - zwrócił się do tłumu.
To, co otrzymałem i czego się od was nauczyłem, będzie mi towarzyszyć przez całe życie. Zmieniliście nie tylko kraj, ale i mnie - dodał.
Magyar poprosił także swoich sympatyków, aby nie osądzali tych, którzy głosowali inaczej, ale z nimi rozmawiali. Nie ma prawicy i lewicy, są tylko Węgrzy - podkreślił.
Po zakończeniu przemówienia nowego premiera przed parlamentem rozpoczął się program artystyczny, który ma planowo trwać do późnych godzin nocnych. Na scenie występują znani m.in. węgierscy muzycy.
Na scenie swoją radość w bardzo ciekawy sposób wyraził Zsolt Hegedus, który jest uważany za jedną z kluczowych postaci w zespole nowego premiera.
Polityk zaprezentował swój - można powiedzieć "słynny" - taniec obok nowego premiera kraju.


