Biennale Sztuki w Wenecji, jedno z najważniejszych wydarzeń artystycznych świata, w tym roku stało się areną nie tylko dla sztuki, ale i dla politycznego protestu. W sobotę, podczas otwarcia wystawy dla publiczności, Wenecja rozbrzmiała dźwiękami alarmów lotniczych, a na ulicach pojawiły się przedmioty ocalałe z ukraińskich ruin. Manifestacje przeciwko obecności Rosji na Biennale przyciągnęły uwagę nie tylko zwiedzających, ale i całej Europy.

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Otwarciu 61. Biennale Sztuki dla publiczności towarzyszyły proukraińskie, antyrosyjskie protesty. Przeciwnicy obecności Rosji na światowej wystawie nie ograniczyli się do słów - ich manifestacja była pełna symboli, dźwięków i przedmiotów, które stały się niemymi świadkami wojny w Ukrainie.

Alarm lotniczy przed rosyjskim pawilonem

Przed rosyjskim pawilonem, w samym sercu Giardini, wyemitowano dźwięki alarmu lotniczego - te same, które każdego dnia rozdzierają ciszę ukraińskich miast, ostrzegając przed nadciągającymi rosyjskimi bombardowaniami.

Wśród protestujących znaleźli się politycy centrolewicowego włoskiego ugrupowania +Europa, na czele z liderem Riccardo Magim.

Dziś, w dniu święta Europy zorganizowaliśmy manifestację na Biennale, aby przypomnieć, że przyszłość pokoju i demokracji w Europie zależy od wsparcia ukraińskiego oporu. Wyemitowaliśmy wszystkim odwiedzającym Biennale dźwięk, który każdego dnia słyszą obywatele Ukrainy: alarmy lotnicze zapowiadające rosyjskie bombardowania - powiedział włoski deputowany.

Magi stanowczo odciął się od zarzutów o cenzurę. Nikt nie domaga się cenzury, tę stosuje Putin wobec artystów, których prześladuje. Tam nie ma wolnej sztuki, jest tylko propaganda - powiedział.

15 przedmiotów

Protestujący dołączyli do innej demonstracji przeciwników obecności Rosji na Biennale, którzy przeszli przez Wenecję, niosąc ze sobą przedmioty symbolizujące tragedię wojny.

Wśród nich znalazły się fragment belki spalonej w pożarze klasztoru we Lwowie, trafionego przez rosyjskie pociski, bransoletka trzyletniej dziewczynki, latarka, której poetka z Mariupola używała podczas pisania wierszy w schronie przeciwlotniczym. Te osobiste relikwie, łącznie piętnaście przedmiotów i garść ziemi, zostały ułożone na ukraińskiej i europejskiej fladze przy jednym z weneckich mostów.

Manifestantom towarzyszyły hasła: "Rosyjscy mordercy wynocha z Biennale" i "Biennale dla artystów, nie dla terrorystów".

Pawilon Rosji został otwarty mimo protestów Komisji Europejskiej oraz ponad 20 ministrów kultury z krajów Unii Europejskiej, w tym włoskiego ministra Alessandro Giuliego i polskiej minister Marty Cienkowskiej. Zapowiadana na sobotę oficjalna inauguracja światowej wystawy została jednak odwołana. Do dymisji podało się całe jury Biennale.