Waszyngton odrzuca sugestie, jakoby rozważał użycie broni jądrowej przeciwko Iranowi. Biały Dom reaguje w ten sposób na zarzuty ze strony sztabu kampanii wyborczej byłej wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Kamali Harris.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Dementi ze strony Białego Domu pojawiło się po tym, jak na koncie należącym do sztabu kampanii wyborczej byłej wiceprezydent USA Kamali Harris pojawił się wpis, w którym zarzucono wiceprezydentowi J.D. Vance'owi sugestię, jakoby Stany Zjednoczone mogły użyć broni jądrowej przeciwko Iranowi.
Przebywający w Budapeszcie J.D. Vance powiedział, że USA "mają w arsenale narzędzia, których jeszcze nie zdecydowały się użyć", lecz Donald Trump z nich skorzysta, jeśli Irańczycy nie zmienią swojego postępowania.
"Dosłownie nic, co VP (wiceprezydent - przyp. red.) powiedział tutaj, nie 'sugeruje' tego (użycia broni jądrowej - przyp. red.), wy skończone błazny" - odpowiedziano na koncie "szybkiego reagowania" Białego Domu na platformie X, Rapid Response 47.


