Dwóch członków Izby Reprezentantów z Partii Demokratycznej zwróciło się w piątek do sekretarza stanu USA Marco Rubio z prośbą o wyjaśnienie, czy jego zastępca Christopher Landau pomógł w przyspieszeniu wydania wizy do USA dla byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry - podała agencja Reutera.
- Po więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Jeżeli tak było, "te działania i decyzje są poważnym nadużyciem władzy i lekceważeniem wobec legalnych procedur imigracyjnych USA" - napisali w liście do sekretarza stanu kongresmeni Gregory Meeks i James Raskin. Są oni najważniejszymi Demokratami zasiadającymi kolejno w komisji spraw zagranicznych i sądowniczej Izby Reprezentantów.
W omawianym przez agencję Reutera liście demokraci napisali, że przyznanie wizy stanowi "bezprecedensowy poziom ingerencji w politykę wewnętrzną i systemy sądownicze dwóch wieloletnich sojuszników traktatowych USA", czyli Polski i Węgier.
Meeks i Raskin dodali, że przyznanie wizy Ziobrze może grozić poważnym kryzysem dyplomatycznym z Polską. Zażądali, by administracja prezydenta Donalda Trumpa zastosowała się do polskich wniosków o ekstradycję.
Demokraci zapytali m.in. o to, czy Donald Trump albo jakikolwiek z jego doradców byli zaangażowani w przyznanie wizy dla Ziobry i o to, na jakiej podstawie została ona przyznana. Zażądano też dokumentów i korespondencji między Landauem, biurem ds. konsularnych, ambasadami USA w Warszawie i Budapeszcie oraz wszelkich dokumentów dotyczących potencjalnego zaangażowania w tę sprawę Toma Rose'a, ambasadora USA w Polsce.
Kongresmeni poprosili Rubio o to, by udzielił odpowiedzi w formie pisemnej oraz stawił się osobiście w celu złożenia wyjaśnień przed ich komisjami najpóźniej 21 czerwca.
Departament Stanu ani Biały Dom nie odpowiedziały na razie na prośbę o komentarz w tej sprawie.
18 maja agencja Reutera, powołując się na źródła zaznajomione z tematem, podała, że zastępca sekretarza stanu USA Christopher Landau wydał polecenie, by umożliwić Ziobrze wjazd do Stanów Zjednoczonych. Według źródeł, na które powołał się Reuters, Landau wydał instrukcje departamentowi odpowiedzialnemu za sprawy konsularne w Waszyngtonie, by polecił wydanie wizy Ziobrze przez ambasadę USA w Budapeszcie. Dzięki jego decyzji Ziobro był w stanie uzyskać wizę przed zaprzysiężeniem rządu Petera Magyara.
Rozmówcy agencji przekazali, że nie wiedzą nic o zaangażowaniu prezydenta Trumpa lub sekretarza stanu. Według agencji, Landau, nr 2 w hierarchii Departamentu Stanu, dowiedział się o sprawie od ambasadora USA w Warszawie Toma Rose'a i uważał Ziobrę za niesprawiedliwie ściganego przez polski wymiar sprawiedliwości. Według jednego ze źródeł, wydając instrukcje, Landau miał powołać się na "względy bezpieczeństwa narodowego", by uzasadnić pilność sprawy. Jeden z informatorów podał, że były minister otrzymał wizę dziennikarską.
W piątek minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował, że skierował pisma do nowych władz Węgier w sprawie uchylenia azylu dla Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego. Gdyby do tego doszło, to może się okazać, że Ziobro nie ma dokumentu, na którym może się poruszać po Stanach Zjednoczonych - dodał szef MS.
Przypomniał też, że strona polska ma już gotowy wniosek ekstradycyjny wobec Ziobry. Jak dodał, umowa o ekstradycji ze Stanami Zjednoczonymi nie wymaga prawomocności aresztu. W przypadku Zbigniewa Ziobry tak mamy. Ale wiemy, że praktyka sądów federalnych jest różna, więc zespół prokuratorów zdecyduje, czy czekamy na to, że zostaną rozpoznane środki odwoławcze adwokatów Ziobry, i dopiero wtedy wysyłamy wniosek ekstradycyjny. Chcielibyśmy, żeby nie było już żadnych formalnych braków i żeby sądy federalne nie zwracały nam tego wniosku - podkreślił minister.
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro - przebywający obecnie w Stanach Zjednoczonych - jest podejrzanym w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura Krajowa zarzuca mu, że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro, według prokuratury, miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Pod koniec 2025 r., gdy Sejm zgodził się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Ziobry, a prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu mu zarzutów w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, okazało się, że Ziobro nie przebywa w Polsce. Na początku 2026 r. poinformowano, że b. minister sprawiedliwości i prokurator generalny z czasów rządów Zjednoczonej Prawicy otrzymał ochronę międzynarodową na Węgrzech za rządów poprzedniego premiera Viktora Orbana.
10 maja Ziobro poinformował, że przebywa w USA. Oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, który otrzymał na Węgrzech.
Rzecznik PK prok. Przemysław Nowak powiadomił w środę, że prokuratura ma oficjalną informację, iż Ziobro opuścił Europę 9 maja i wyleciał do Stanów Zjednoczonych z Mediolanu, posługując się wizą "członka zagranicznych mediów". Dodał, że należy rozumieć, iż chodzi o "członka zagranicznych mediów" z punktu widzenia USA. TV Republika informowała wcześniej, że Ziobro będzie komentatorem politycznym stacji.


