W Demokratycznej Republice Konga trwa kolejna fala epidemii wirusa Ebola. Według najnowszych danych, liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 177, a zachorowań odnotowano już niemal 750. Tymczasem Światowa Organizacja Zdrowia zaktualizowała ocenę ryzyka.

  • W Demokratycznej Republice Konga trwa epidemia eboli - dotychczas odnotowano 177 zgonów i prawie 750 zachorowań.
  • WHO alarmuje o bardzo wysokim ryzyku w kraju i braku skutecznej szczepionki na obecny szczep wirusa.
  • Walka z epidemią utrudniona jest przez dezinformację i niebezpieczne tradycje pogrzebowe.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

W piątek w Genewie dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus przedstawił najnowsze informacje w sprawie epidemii wirusa Ebola w Demokratycznej Republice Konga.

Szef WHO wyjaśnił, że agencja zaktualizowała ocenę ryzyka do poziomu "bardzo wysokiego w skali kraju (DRK - przyp. red.), wysokiego na poziomie regionalnym i niskiego na poziomie globalnym". Jeszcze w niedzielę WHO z powodu sytuacji w DRK ogłosiła międzynarodowy stan zagrożenia zdrowia.

Wiadomo, że do prowincji Ituri na północnym wschodzie DRK, gdzie wybuchła epidemia, skierowano dodatkowy personel medyczny. Szef WHO uspokoił przy tym, że sytuacja w Ugandzie wydaje się być pod kontrolą - w tym sąsiadującym z DRK krajem potwierdzono dotychczas dwa przypadki zakażenia wirusem Eboli i jeden zgon.

Brak szczepionki i walka z dezinformacją

W piątek w równie alarmującym tonie wypowiedział się również dyrektor regionalny WHO w Afryce Mohamed Yakub Janabi, podkreślając w rozmowie z agencją Reutera, że lekceważenie zagrożenia związanego z epidemią wirusa Ebola "byłoby błędem". Zwrócił uwagę, że na szczep Bundibugyo, odpowiedzialny za obecną epidemię, nie ma jeszcze skutecznej szczepionki.

Przedstawiciel WHO zaznaczył, że trwa walka na dwóch frontach - "z Ebolą i dezinformacją". Odniósł się w ten sposób do incydentu w Rwamparze w prowincji Ituri, gdzie po odmowie wydania ciała lokalnego piłkarza, prawdopodobnie zmarłego na Ebolę, podpalono ośrodek leczenia. Tradycyjne pochówki, polegające na obmywaniu ciała przez rodzinę, są szczególnie niebezpieczne, ponieważ ciała ofiar wirusa pozostają wysoce zakaźne.

Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca (IFRC) prowadzi działania edukacyjne w regionie. "Wolontariusze IFRC odwiedzają mieszkańców Mongbwalu, by prostować mity o nieprawdziwości epidemii, uświadamiać na temat środków skutecznej ochrony i kiedy należy szukać pomocy medycznej" - poinformowała Gabriela Arenas, koordynatorka IFRC na Afrykę.

To już siedemnasta epidemia Eboli w Demokratycznej Republice Konga od 1976 roku, przy czym poprzednią zakończono pod koniec 2025 roku. Najtragiczniejsza fala zachorowań miała miejsce w latach 2018-2020, kiedy we wschodniej części kraju zmarło ponad 1000 osób.

Czym jest wirus Ebola?

Wirus Ebola to jeden z najbardziej niebezpiecznych patogenów wywołujących ciężką chorobę zakaźną - gorączkę krwotoczną Ebola. Został po raz pierwszy zidentyfikowany w 1976 roku podczas jednoczesnych epidemii w Sudanie i w Demokratycznej Republice Konga, w pobliżu rzeki Ebola, od której pochodzi jego nazwa.

Ebola należy do rodziny Filoviridae i charakteryzuje się wysoką śmiertelnością - w niektórych epidemiach sięgała ona nawet 90 procent. Wirus przenosi się na ludzi głównie poprzez kontakt z krwią, wydzielinami lub innymi płynami ustrojowymi zakażonych osób lub zwierząt. Do zakażenia może dojść także przez kontakt z zanieczyszczonymi przedmiotami, takimi jak igły czy narzędzia medyczne.

Objawy choroby pojawiają się zwykle od 2 do 21 dni po zakażeniu i obejmują gorączkę, bóle mięśni, bóle głowy, osłabienie, a następnie wymioty, biegunkę, wysypkę oraz zaburzenia czynności nerek i wątroby. W ciężkich przypadkach dochodzi do krwotoków wewnętrznych i zewnętrznych. Nie istnieje specyficzne leczenie przeciwwirusowe dla Eboli, a terapia polega głównie na leczeniu objawowym i podtrzymującym funkcje życiowe pacjenta. W ostatnich latach opracowano jednak szczepionki, które wykazały skuteczność w przypadku konkretnych szczepów wirusa.

Wirus Ebola stanowi poważne zagrożenie zdrowia publicznego, zwłaszcza w krajach Afryki Subsaharyjskiej, gdzie występują największe ogniska choroby. Skuteczna kontrola epidemii wymaga szybkiej identyfikacji przypadków, izolacji chorych oraz ścisłego przestrzegania procedur higienicznych przez personel medyczny.