Południowoukraińska Elektrownia Jądrowa została częściowo odłączona od zewnętrznych źródeł zasilania - informuje Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej. Przyczyną jest pożar w podstacji spowodowany "działaniami wojennymi".
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) opublikowała w piątkowy wieczór komunikat, w którym - powołując się na ukraińskie władze - poinformowała, że "w wyniku działań wojennych wybuchł pożar w podstacji elektroenergetycznej o napięciu 750 kilowoltów".
W efekcie Południowoukraińska Elektrownia Jądrowa, znajdująca się w obwodzie mikołajowskim na południu Ukrainy, została częściowo odłączona od zewnętrznych źródeł zasilania. "Na miejscu pracują strażacy, którzy gaszą pożar w podstacji" - informuje MAEA.
"Głębokie zaniepokojenie" incydentem wyraził dyrektor generalny MAEA Rafael Grossi, podkreślając, że podstacje, kluczowe dla bezpieczeństwa jądrowego, "nigdy nie powinny być celem ataków".


