Kluczowa amerykańska baza wojskowa w Arabii Saudyjskiej korzysta z ukraińskiego systemu Sky Map, by przeciwdziałać atakom dronów - informuje Reuters. To dowód nie tylko na rosnącą rolę ukraińskich innowacji, ale też sygnał, że nawet najpotężniejsze armie świata szukają nowych rozwiązań w obliczu współczesnych zagrożeń.
- Amerykańska baza wojskowa w Arabii Saudyjskiej wdrożyła ukraiński system Sky Map do obrony przed atakami dronów.
- Współpraca ta ujawnia luki w amerykańskiej obronie powietrznej i podkreśla konieczność międzynarodowej wymiany innowacyjnych rozwiązań w walce z nowoczesnymi zagrożeniami.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
W ostatnich tygodniach amerykańskie wojsko wdrożyło ukraińską technologię przeciwdronową w kluczowej amerykańskiej bazie lotniczej w Arabii Saudyjskiej - informuje Reuters, powołując się na pięć osób mających wiedzę w tej sprawie. Agencja podkreśla, że jest to odpowiedź na niedawne ataki, które doprowadziły do zniszczenia samolotów, budynków i śmierci co najmniej jednego żołnierza.
Chodzi o platformę dowodzenia i kontroli Sky Map, szeroko wykorzystywaną przez Siły Zbrojne Ukrainy do wykrywania zagrożeń ze strony dronów - w tym irańskich Shahedów - oraz koordynowania kontrataków z użyciem własnych dronów przechwytujących. Ukraińscy wojskowi pojawili się w bazie w ostatnich tygodniach, by przeszkolić amerykańskich żołnierzy w obsłudze systemu - podaje Reuters.
Warto dodać, że w marcu prezydent USA Donald Trump publicznie odrzucił ofertę pomocy ze strony prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w zakresie obrony przed irańskimi dronami. Nie potrzebujemy ich pomocy w obronie powietrznej. Wiemy o dronach więcej niż ktokolwiek - mówił wówczas amerykański przywódca na antenie Fox News.
Wojna z Rosją sprawiła, że Ukraina stała się światowym liderem w dziedzinie technologii dronowych i przeciwdronowych. Sky Map to efekt doświadczeń z trwającego już ponad cztery lata konfliktu, w którym tanie, masowo produkowane drony odgrywają kluczową rolę.
Pentagon, widząc skuteczność ukraińskich rozwiązań, zwiększył inwestycje w technologie przeciwdronowe, ale wdrożenie Sky Map w Arabii Saudyjskiej pokazuje, że amerykańska obrona powietrzna wciąż ma luki. Od dawna istnieją braki w amerykańskim systemie obrony powietrznej na świecie - przyznaje Timothy Walton, ekspert z waszyngtońskiego Hudson Institute. To jest dobrze znane, ale nie zostało dotąd rozwiązane - dodaje, cytowany przez Reutersa.
Sky Map to nie jedyna nowość w kluczowej amerykańskiej bazie powietrznej w Arabii Saudyjskiej. W ostatnich miesiącach wdrożono tam także amerykańskie drony przechwytujące Merops, opracowane przez firmę Project Eagle, wspieraną przez byłego szefa Google, Erica Schmidta.
Nowe systemy przechodzą intensywne testy, podczas których nie obyło się bez problemów. Reuters pisze, że pewnego razu utracono kontrolę nad obiektem przechwytującym, który uderzył w znajdującą się na terenie bazy toaletę.
Amerykańska baza powietrzna Prince Sultan od początku wojny na Bliskim Wschodzie była celem licznych ataków dronów i rakiet. Podczas jednego z nich, 27 marca, zniszczono samolot wczesnego ostrzegania i dozoru przestrzeni powietrznej Boeing E-3 Sentry, a innym razem uszkodzono kilka tankowców powietrznych Boeing KC-135.
CNN informuje, że zniszczony został także namiot, w którym znajdował się system radarowy wspierający baterię przeciwrakietową THAAD.


