Pomimo oficjalnych porozumień i wprowadzenia zakazu pracy dzieci przy zbiorach bawełny, w Turkmenistanie w 2025 roku odnotowano wzrost liczby nieletnich zatrudnianych w tym sektorze. Niezależni obserwatorzy alarmują także o utrudnianiu monitoringu przez urzędników - wynika z raportu portalu Turkmen.News.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
W maju 2024 roku władze Turkmenistanu oraz Międzynarodowa Organizacja Pracy (MOP) przyjęły plan współpracy na lata 2024-2025, mający na celu eliminację pracy przymusowej i pracy dzieci przy zbiorach bawełny. W lipcu 2024 roku turkmeńskie ministerstwo pracy formalnie zakazało zatrudniania osób poniżej 18. roku życia przy zbiorach, a zawody związane z uprawą bawełny wpisano na listę prac wzbronionych dzieciom.
Jak wynika z raportu Turkmen.News, mimo formalnych zakazów i wdrożenia mechanizmów skargowych oraz kampanii informacyjnych, w 2025 roku liczba dzieci pracujących przy zbiorach bawełny wzrosła. Urzędnicy coraz częściej utrudniali monitoring prowadzony przez MOP, ograniczali dostęp do miejsc kontroli i wywierali presję na osoby mogące przekazywać informacje o naruszeniach.
Niezależni obserwatorzy podkreślają, że problem pracy przymusowej, w tym pracy dzieci, nie został wyeliminowany. Do zbiorów nadal kierowano pracowników budżetówki oraz studentów, a urzędnicy utrudniali dostęp niezależnym obserwatorom próbującym monitorować przestrzeganie porozumień.
Uprawa bawełny pozostaje jednym z najważniejszych sektorów gospodarki Turkmenistanu, jednak od lat jest krytykowana przez organizacje praw człowieka za przypadki pracy przymusowej i angażowanie dzieci przy zbiorach. Oficjalne media w kraju nie informują o tych problemach, skupiając się na pozytywnym wizerunku władz.
Portal Turkmen.News redagowany jest przez Turkmenów na uchodźstwie. Jego siedziba znajduje się w Holandii.



