Jak donosi portal Walla, powołując się na wysokiego rangą oficera sztabu generalnego, izraelskie bataliony inżynieryjne rozpoczęły szeroko zakrojoną operację niszczenia infrastruktury wojskowej Hezbollahu – przy użyciu ciężkiego sprzętu i materiałów wybuchowych. To strategia, którą świat zdążył już poznać podczas niedawnych działań w Gazie, gdzie według szacunków ONZ zniszczono ponad 80 procent zabudowy.
- Izrael wdraża w Libanie "wariant Strefy Gazy".
- Chodzi o niszczenie przy użyciu buldożerów i materiałów wybuchowych budynków wykorzystywanych jako infrastruktura wojskowa Hezbollahu.
- ONZ szacuje, że od wybuchu wojny w Strefie Gazy w październiku 2023 r. do zawieszenia broni, zniszczono ponad 80 proc. zabudowy.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Celem Izraela jest nie tylko fizyczne zniszczenie baz i magazynów Hezbollahu, ale także uniemożliwienie tej organizacji prowadzenia ostrzału przeciwpancernego w kierunku izraelskich miejscowości. Armia Izraela dąży do utworzenia tzw. strefy buforowej, która - zgodnie z niedzielnym oświadczeniem premiera Benjamina Netanjahu - ma sięgać do rzeki Litani. W ramach tych działań izraelskie wojsko wysadziło już cztery główne mosty na tej rzece, odcinając południowy Liban od reszty kraju.
Najbardziej wysunięte na północ miejscowości Izraela zostały ewakuowane już pod koniec 2023 roku, gdy Hezbollah rozpoczął ataki rakietowe. Do dziś większość mieszkańców nie zdecydowała się na powrót do swoich domów.
Po drugiej stronie granicy sytuacja jest jeszcze bardziej dramatyczna. Według danych ONZ, od początku marca 2026 roku ponad 1,2 miliona z 6 milionów mieszkańców Libanu zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Ministerstwo zdrowia Libanu informuje o co najmniej 1238 ofiarach śmiertelnych od momentu, gdy kraj został wciągnięty w konflikt, czyli od 2 marca.
Izraelskie źródła wojskowe przekonują, że Hezbollah został już wyparty z południowego Libanu w kierunku Bejrutu i północy kraju. Jednak organizacja, wspierana przez Iran, nie zamierza składać broni. Po śmierci najwyższego duchowego i politycznego przywódcy Iranu, Alego Chameneiego, w amerykańsko-izraelskim ataku pod koniec lutego, Hezbollah zapowiedział odwet i aktywnie włączył się do walki.
Skala zniszczeń w Strefie Gazy, gdzie w ciągu dwóch lat wojny zburzono ponad 80 procent zabudowy, budzi poważne obawy co do przyszłości południowego Libanu. W ciągu zaledwie trzech miesięcy rozejmu, Izrael zburzył tam dodatkowo ponad 2,5 tysiąca budynków poza tzw. żółtą linią - obszarem, który obejmuje ponad połowę terytorium Gazy i pozostaje pod izraelską kontrolą.
Organizacje humanitarne i ONZ biją na alarm. Masowe przesiedlenia, zniszczone domy, brak dostępu do wody, prądu i podstawowych środków do życia - to codzienność setek tysięcy Libańczyków. Sytuacja humanitarna pogarsza się z każdym dniem.


