Francuski lotniskowiec Charles de Gaulle wpłynął na wody Morza Śródziemnego - poinformowała w piątek agencja AFP. Okręt wcześniej uczestniczył w ćwiczeniach na Morzu Bałtyckim, ale w związku z wojną USA i Izraela z Iranem został wysłany, aby wspierać sojuszników Francji w regionie Bliskiego Wschodu.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
W ubiegłym tygodniu lotniskowiec był w szwedzkim porcie Malmoe, gdzie doszło do incydentu - do okrętu zbliżył się dron, który został wykryty przez siły zbrojne Szwecji. W Malmoe okręt miał pozostać do 2 marca w ramach wizyty ocenianej jako elementu odstraszania w regionie Bałtyku.
Lotniskowiec Charles de Gaulle o napędzie atomowym ma długość 260 m - to największa tego rodzaju jednostka poza USA. Może pomieścić 30 samolotów, w tym myśliwce Dassault Rafale.
Francuski prezydent Emmanuel Macron oświadczył we wtorek, że na Cypr wysłane zostały środki obrony powietrznej oraz jednostka francuskiej marynarki wojennej, fregata Languedoc.
Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran w sobotę, 28 lutego, zabijając najwyższego przywódcę tego kraju ajatollaha Alego Chameneiego i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran w odwecie przystąpił do ataków m.in. na bazy amerykańskie oraz cywilne lotniska w regionie.


