​Śmierć Henry'ego Nowaka, młodego studenta, który posiadał podwójne obywatelstwo - brytyjskie i polskie, wstrząsnęła opinią publiczną i wywołała lawinę komentarzy na najwyższych szczeblach władzy. Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J.D. Vance ostro skrytykował europejskie elity, obwiniając je o doprowadzenie do tragedii. Nazwał śmierć Nowaka "tragiczną i oburzającą", porównując ją do upadku cywilizacji.

  • Vance oskarżył europejskie elity o uległość wobec "polityki samonienawiści i masowej inwazji imigrantów".
  • Henry Nowak został zabity w grudniu przez 23-letniego Sikha, który użył ceremonialnego noża.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

W piątek wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J.D. Vance odniósł się do śmierci Henry'ego Nowaka, młodego studenta zamordowanego w Londynie. W swoim oświadczeniu opublikowanym na platformie X, Vance nie szczędził ostrych słów pod adresem europejskich elit, które - jego zdaniem - przez lata uprawiały politykę prowadzącą do osłabienia Zachodu.

"Henry Nowak zmarł w taki sam sposób, w jaki umiera cywilizacja: opuszczony, zakuty w kajdanki przez władze, które mu nie ufały, ani się o niego nie troszczyły i oskarżony o przestępstwa z nienawiści, których nie popełnił" - napisał Vance. Podkreślił, że śmierć Nowaka jest zarówno tragicznym, jak i oburzającym wydarzeniem, które nie powinno mieć miejsca w cywilizowanym świecie.

Oskarżenia wobec europejskich elit i polityki migracyjnej

Wiceprezydent USA nie ograniczył się do wyrażenia współczucia. W swoim wpisie jednoznacznie obwinił "ostatnie kilka pokoleń europejskich elit" o prowadzenie polityki, która - jego zdaniem - doprowadziła do tragedii. Vance zarzucił im uległość wobec "polityki samonienawiści i masowej inwazji imigrantów", twierdząc, że wielu z nich gardzi Zachodem i jego wartościami.

"Henry nie był bynajmniej pierwszym, który w tak niepotrzebny sposób stracił życie, i obawiam się, że nie będzie ostatnim" - dodał wiceprezydent, wskazując na szerszy problem społeczny i polityczny.

Reakcje amerykańskich władz i światowych liderów

Do sprawy odniósł się również Departament Stanu USA, który w swoim oświadczeniu podkreślił, że "warunkowanie ideologiczne i policyjne podwójne standardy egzekwowania prawa są wyraźnymi objawami cywilizacyjnego upadku". Resort wezwał do odrzucenia takich praktyk w całym świecie zachodnim.

Głos zabrał także znany miliarder Elon Musk, który oskarżył brytyjską policję o stosowanie "rasizmu przeciw białym", sugerując, że funkcjonariusze działają według kontrowersyjnych wytycznych.

Przebieg tragicznych wydarzeń

Do zabójstwa Henry'ego Nowaka doszło w grudniu poprzedniego roku. Sprawcą był 23-letni Sikh, Vicrum Digwa, który zaatakował młodego studenta ceremonialnym nożem. Po zatrzymaniu tłumaczył policji, że działał w reakcji na rzekome rasistowskie obelgi ze strony ofiary.

Policjanci, którzy przybyli na miejsce, skuli rannego Nowaka w kajdanki, nie udzielając mu natychmiastowej pomocy, mimo że kilkukrotnie informował, iż został ugodzony nożem. Jeden z funkcjonariuszy miał odpowiedzieć: "Nie wydaje mi się, chłopie".

W maju sąd skazał sprawcę na dożywocie, z możliwością ubiegania się o przedterminowe zwolnienie po 21 latach.

Kim był Henry Nowak?

Henry Nowak urodził się w Londynie, a dzieciństwo spędził w Grays w hrabstwie Essex. Studiował finanse i księgowość na uniwersytecie w Southampton. Jego ojciec pochodził z Polski, a sam Henry posiadał podwójne obywatelstwo - brytyjskie i polskie. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych podkreśliło, że przez władze Wielkiej Brytanii był traktowany jako obywatel tego kraju.