Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek polecił prokuraturze wszczęcie postępowania karnego wobec pracowników Kancelarii Prezydenta RP. Chodzi o osoby, które doradzały Karolowi Nawrockiemu, by nie odbierał ślubowań od części wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
- Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek skrytykował prezydenta i jego kancelarię za niedopełnienie obowiązków w sprawie ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
- Żurek zlecił prokuraturze wszczęcie postępowania wobec osób odpowiedzialnych za blokowanie ślubowania czterech sędziów wybranych przez Sejm.
- Prezydent Karol Nawrocki uznał tylko dwóch spośród sześciu sędziów za zaprzysiężonych, co minister ocenił jako złamanie prawa i konstytucji.
- Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.
Waldemar Żurek został zapytany podczas poniedziałkowej konferencji prasowej o sytuację czworga sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy nie mogąc się doczekać odebrania od nich ślubowania przez prezydenta, złożyli je w ubiegły czwartek w Sejmie w obecności notariusza.
Szef Ministerstwa Sprawiedliwości odparł, że oczekuje od tych osób, że zrobią "wszystko, co jest możliwe prawnie", aby móc rozpocząć pełnienie funkcji sędziów TK.
Ocenił przy tym, że prezydent, ale również urzędnicy, pracownicy i inni doradcy pracujący w jego kancelarii mogli dopuścić się niedopełnienia swoich obowiązków.
Dzisiaj podjąłem decyzję, poleciłem prokuraturze wszcząć postępowanie wobec osób, które ujawniły się publicznie - mam tu na myśli przedstawicieli kancelarii prezydenta, ale być może także innych osób, które doradzały prezydentowi, żeby tego ślubowania nie odbierał - poinformował prokurator generalny.
Podkreślił, że decyzja prezydenta Nawrockiego o zaprzysiężeniu jedynie dwóch spośród sześciu osób wybranych na sędziów TK była bezprawna i niezgodna z konstytucją.
To, że prezydent palcem sobie wybierał, którego bardziej lubi albo kto mu się bardziej podoba z tej szóstki, jest złamaniem prawa - stwierdził.
Zdaniem Waldemara Żurka postępowanie prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, który wiąże swoją decyzję ws. dopuszczenia do pełnienia obowiązków osób powołanych do TK z decyzją prezydenta, jest "kuriozum".
Sędzią Trybunału zostaje się na podstawie prawa i wyborów prawidłowo przeprowadzonych przez Sejm, a nie na podstawie tego, co prezydent napisze do pełniącego obowiązki prezesa Trybunału Konstytucyjnego - podkreślił minister. Zwrócił przy tym uwagę, że powołanie Święczkowskiego na prezesa TK jest kwestionowane.
Inicjatywę Waldemara Żurak skomentował na platformie X Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP.
"Najgorszym momentem dla każdego polityka jest ten, kiedy staje się śmiesznym. Pan Żurek przekroczył te granice już dawno temu" - napisał Przydacz.
W wieczornym komunikacie Prokuratura Krajowa (PK) doprecyzowała, że prokurator generalny za pośrednictwem prokuratora krajowego Dariusza Korneluka polecił wszcząć i przeprowadzić postępowanie przygotowawcze o przestępstwo z art. 18 par. 3 Kodeksu karnego (k.k.) w zw. z art. 231 par. 1 k.k. Jak podkreślono - ma ono dotyczyć pomocnictwa Prezydentowi RP w okresie od 13 marca do 9 kwietnia w Warszawie w niedopełnieniu obowiązków poprzez nieprzyjęcie ślubowania od osób wybranych przez Sejm sędziów TK i nadużycie przysługujących mu uprawnień poprzez weryfikowanie ich wyboru.
Zaznaczono, że czyn miał godzić w interes prywatny wskazanych osób oraz interes publiczny w postaci prawidłowego funkcjonowania władzy sądowniczej, a także demokracji w Polsce. Według prokuratury czyn "pozostał na etapie usiłowania ze względu na skuteczne złożenie ślubowania wobec Prezydenta RP przez wszystkich wybranych we wskazanej dacie".
Polecenie ws. wszczęcia postepowania - jak informuje PK - skierowano do kierownika zespołu prokuratorów powołanego ds. zapobiegania negatywnym skutkom orzeczeń wydanych przez sędziów nominowanych przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa po 2017 r.
W ocenie prokuratora generalnego, jak dodano, ujawniane w przestrzeni publicznej informacje o działaniach współpracowników prezydenta wobec osób wybranych do TK - w szczególności - analizowanie ich życiorysów i arbitralnej wyłonienie części z nich do ślubowania budzą "poważne wątpliwości prawne", także na gruncie prawa karnego. Prokuratura Krajowa podkreśliła, że osoby wybrane do TK uzyskały status sędziów w momencie wyboru ich przez Sejm, a wszelkie czynności zmierzające do opóźnienia lub uniemożliwienia złożenia ślubowania "należy uznać za prawnie niedopuszczalne".
"Mając na uwadze konstytucyjny obowiązek dbania o praworządność, jednolite stosowanie prawa, ochronę interesu publicznego oraz doniosłość sprawy, Prokurator Generalny polecił wszczęcie i przeprowadzenie postępowania przygotowawczego w celu wyjaśnienia wszystkich okoliczności i dokonania ich oceny na gruncie prawa karnego" - informuje PK. Podkreślono przy tym, że decyzja ta mieści się w ustawowej kompetencji prokuratora generalnego.
W czwartek podczas uroczystości w Sejmie sześcioro sędziów TK, których Sejm wybrał w marcu, złożyło ślubowania. W grupie tej znaleźli się zarówno sędziowie, od których ślubowania odebrał już wcześniej prezydent Karol Nawrocki, czyli Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska, jak i czworo pozostałych sędziów, czyli: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska.
Jeszcze w czwartek sędziowie przekazali pisemne roty ślubowań wobec prezydenta na biurze podawczym Kancelarii Prezydenta RP, a po złożeniu dokumentów w KPRP udali się do siedziby TK.
Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki oświadczył w czwartek, że prezydent Karol Nawrocki nie uznaje "tego, co zdarzyło się w Sejmie" za ślubowanie sędziów TK.
Z kolei prezes Trybunału Bogdan Święczkowski poinformował, że dwoje sędziów, którzy złożyli ślubowanie wobec prezydenta, objęło urzędy, zaś cztery pozostałe osoby nie objęły stanowisk. Przekazał, że nie może uznać, że sędziowie ci nawiązali stosunek służbowy sędziego TK, ponieważ nie został poinformowany przez prezydenta, "że złożyli ślubowanie wobec jego osoby". W związku z tym - jak mówił - nie jest w stanie przydzielić czworgu sędziom spraw czy wyznaczyć im gabinetów.
W piątek po południu sześcioro sędziów ponownie stawiło się w siedzibie TK. Po jej opuszczeniu sędzia Markiewicz powiedział dziennikarzom, że całej szóstce "udało się bez problemu wejść" do Trybunału i "zapewniono im godne warunki", choć - jak mówił - własne gabinety otrzymała tylko dwójka sędziów, którzy złożyli ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Nazwiska sędziów Bentkowskiej oraz Szostka pojawiły się również na widniejącej na stronie TK liście sędziów Trybunału.
Mamy zapewnienie, że jeśli chodzi o wejście do budynku TK, to jest to jak najbardziej możliwe, ale chodzi o to, żebyśmy wykonywali podstawowe funkcje sędziowskie - mówił Markiewicz. Poinformował, że sędziowie złożyli pismo do prezesa TK Bogdana Święczkowskiego z wnioskiem o umożliwienie wykonywania im obowiązków służbowych. Sędzia Markiewicz poinformował PAP, że pisma takie skierowało poza nim troje sędziów: Dziurda, Taborowski i Korwin-Piotrowska.


