82 ze 106 członków Polskiego Komitetu Olimpijskiego podpisało się pod wnioskiem o zwołanie Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia, którego jedynym punktem ma być odwołanie obecnego prezesa, Radosława Piesiewicza. To efekt narastającego niezadowolenia środowiska sportowego, które domaga się zmian na szczycie PKOl po serii kontrowersji i afer.
- 82 ze 106 członków PKOl podpisało się pod wnioskiem o odwołanie prezesa Radosława Piesiewicza.
- Powodem kryzysu jest m.in. afera ze sponsorem generalnym PKOl - giełdą kryptowalut Zondacrypto.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W piątek do siedziby Polskiego Komitetu Olimpijskiego wpłynął wniosek o zwołanie Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia. Jego jedynym punktem ma być odwołanie obecnego prezesa, Radosława Piesiewicza. Pod dokumentem podpisało się aż 82 ze 106 członków PKOl, co znacznie przekracza statutowy wymóg 2/3 głosów niezbędnych do podjęcia takiej inicjatywy.
Jak relacjonował Krzysztof Wiłkomirski, prezes Polskiego Związku Judo i jeden z inicjatorów akcji, podpisy zostały poświadczone notarialnie, by uniknąć ryzyka zaginięcia oryginałów. Samo złożenie dokumentów przebiegało w niecodziennych okolicznościach.
Zostaliśmy przyjęci na dole, bo nie było pani, która przyjmuje taką korespondencję. Nie mogliśmy wjechać na piąte piętro, tylko zjechała do nas jakaś pani i przyjęła pismo. To jednak trochę kuriozalna sytuacja, że np. czterokrotny olimpijczyk Robert Korzeniowski nie może sobie wejść do biura PKOl - przekazał Wiłkomirski.
Zgodnie ze statutem PKOl, zarząd ma obowiązek zwołać Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie w ciągu 30 dni od złożenia wniosku. Członkowie muszą otrzymać zawiadomienie o dacie, miejscu i proponowanym porządku obrad co najmniej 21 dni przed planowanym terminem. Według Krzysztofa Wiłkomirskiego prezes Piesiewicz powinien ogłosić termin zgromadzenia najpóźniej w ciągu dziewięciu dni.
W przypadku głosowania, szanse na utrzymanie stanowiska przez obecnego prezesa wydają się minimalne. Coraz trudniej jest mu bronić swojej pozycji. Ludzie już go nie chcą, przeszarżował - ocenia Wiłkomirski.
Bezpośrednią przyczyną eskalacji konfliktu była afera związana ze sponsorem generalnym PKOl - giełdą kryptowalut Zondacrypto. Z jej środków miały zostać wypłacone nagrody dla sportowców, jednak część zawodników nie zdołała spieniężyć tokenów przed upadkiem giełdy. Ostatecznie środki dla części sportowców zabezpieczył inny sponsor, ale nie wszyscy - w tym medaliści i ich trenerzy - otrzymali należne wypłaty.
To nie pierwsza próba odwołania Piesiewicza. Już jesienią 2024 roku pojawił się list wzywający do jego rezygnacji, jednak prezes konsekwentnie odmawiał ustąpienia i deklarował chęć kandydowania na kolejną kadencję.
Eksperci prawa sportowego podkreślają, że procedura odwołania prezesa PKOl w trakcie kadencji nie jest jednoznaczna. Zgodnie z artykułem 19 ust. 3 statutu PKOl, zarząd lub Komisja Rewizyjna mogą odwołać członka zarządu, jeśli ten nie wywiązuje się ze swoich obowiązków lub narusza statut bądź dobre imię organizacji.
W przypadku odwołania prezesa, do końca obecnej kadencji, czyli do kwietnia 2027 roku, obowiązki szefa PKOl przejmie jeden z wiceprezesów.
Polski Komitet Olimpijski to stowarzyszenie zrzeszające polskie związki sportowe oraz inne organizacje i osoby związane z promocją ruchu olimpijskiego. Członkowie dzielą się na olimpijskich, zwyczajnych, wspierających i honorowych.
Wśród członków olimpijskich są 44 polskie związki sportowe, których dyscypliny znajdują się w programie najbliższych igrzysk olimpijskich, a także polscy członkowie Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego oraz Towarzystwo Olimpijczyków Polskich.
Członkami zwyczajnymi są m.in. związki sportowe spoza programu olimpijskiego, wojewódzkie rady olimpijskie, Wojskowa Federacja Sportu, Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe czy Szkolny Związek Sportowy.


