"Nie chodziło nawet o samą kadrę. Od lutego, może już w styczniu, poczułam kryzys związany z siatkówką (...), ale na szczęście sobie to przepracowałam i cieszę się, że jednak podjęłam decyzję, żeby tu być" - mówi 33-letnia Katarzyna Wenerska, rozgrywająca siatkarskiej reprezentacji Polski, w rozmowie z Cezarym Dziwiszkiem z redakcji sportowej RMF FM. Przyznaje że jeszcze niedawno rozważała przynajmniej zawieszenie kariery w kadrze. Po kilku miesiącach od kryzysu mentalnego, w jakim się znalazła, nie odmówiła jednak trenerowi Stefano Lavariniemu i stawiła się na zgrupowaniu przed Ligą Narodów.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Pięć ostatnich sezonów Katarzyna Wenerska spędziła w Developresie Rzeszów, z którym w sezonie 2024/25 została mistrzynią Polski. Z pewnością liczyła na to, że ze stolicą Podkarpacia pożegna się kolejnym tytułem. Stało się jednak inaczej. "Rysice" - mimo prowadzenia w finałowej rywalizacji - w dramatycznych okolicznościach przegrały z Budowlanymi Łódź i zdobyły srebrne medale. Katarzyna Wenerska w rozmowie z RMF FM nie ukrywa, że to dla niej porażka:
Pożegnać się na pewno nie było łatwo. Zwłaszcza po ostatnim sezonie, który był poniżej oczekiwań, bo żadnego z celów nie udało się osiągnąć. Tym bardziej - smutno było żegnać się w taki sposób. Ale trzeba iść dalej - mówi reprezentantka Polski.
To "dalej" w jej przypadku jest już znane. Przynajmniej nieoficjalnie. Wiele wskazuje na to, że wkrótce zostanie ogłoszona siatkarką... nowych mistrzyń Polski - Budowlanych Łódź.
Wyczynowy sport ma prawo wyczerpać zawodników. Nie tylko fizycznie, ale - może przede wszystkim - psychicznie. W jedynym z wywiadów dla TVP Sport Katarzyna Wenerska przyznała, że w zimie rozważała rozbrat z kadrą. W RMF FM dodaje, że chodziło nie tylko o reprezentację, ale o siatkówkę w ogóle:
Od lutego, może już w styczniu poczułam kryzys związany z siatkówką (...), ale na szczęście sobie to przepracowałam i cieszę się, że jednak podjęłam decyzję, żeby tu być (...). Trochę było za dużo tej siatkówki - to jednak 5 lat bez dłuższej przerwy. Teraz dostałyśmy po sezonie klubowym 2 tygodnie wolnego. Ale też ma się jakieś sprawy do załatwienia, więc z tych 2 tygodni zostaje może tydzień. To nie jest dużo czasu na odpoczynek - zaznacza w rozmowie z Cezarym Dziwiszkiem Katarzyna Wenerska.
Siatkarka podkreśla, że Stefano Lavarini "zadzwonił do niej w dobrym momencie", ale gdyby wykonał telefon za wcześnie, prawdopodobnie odmówiłaby gry w kadrze.
W kadrze polskich siatkarek na VNL 2026 jest wiele nowych, niedoświadczonych zawodniczek - brakuje kilku ważnych ogniw. Na pierwszy turniej w Nankinie w Chinach nie pojedzie m.in. Magdalena Stysiak, jedna z największych gwiazd. Selekcjoner sam zrezygnował z powołania Pauliny Damaske i Malwiny Smarzek, a wcześniej karierę sportową zakończyła wieloletnia liderka kadry Agnieszka Korneluk. Ten krok koleżanki, jak przyznaje w RMF FM Katarzyna Wenerska, nie był dla niej zaskoczeniem:
Już w zeszłym roku Aga mówiła, że to będzie jej ostatni sezon. Więc nie było to zaskoczeniem, ale mimo wszystko uważam, że to ogromna strata dla reprezentacji (...) ciężko będzie Agę zastąpić, bo była liderką naszego zespołu" - podkreśla rozgrywająca.
Teraz to Katarzyna Wenerska jest jedną z najbardziej doświadczonych zawodniczek w kadrze. Mimo to nie czuje się jej liderką:
Ja zawsze byłam tym "spokojem" i myślę, że to jest też moja rola tutaj - śmieje się siatkarka.
Ciekawie zapowiada się jej rywalizacja w kadrze z Alicją Grabką. Katarzyna Wenerska podkreśla w RMF FM, że liczy na "dobre uzupełnianie się" z koleżanką z kadry, która ma inny styl gry. W związku z tym spodziewa się, że Stefano Lavarini będzie korzystał z nich w turniejach VNL mniej więcej po równo.
Po około 3 tygodniach przygotowań i kilku sparingach w towarzyskim turnieju w Genui, w sobotę siatkarki wylatują na pierwszy turniej Ligi Narodów do Nankinu. Po nim nie wracają do Polski, ale zostają w Azji. Prosto z Chin udadzą się do stolicy Tajlandii Bangkoku na drugi turniej VNL. A jakby Azji było jeszcze za mało, to trzeci turniej rozegrają w Osace, w Japonii, a ewentualny turniej finałowy znów w Chinach, w Makau. Czy taka "azjatycka" Liga Narodów podoba się Katarzynie Wenerskiej?
Zależy pod jakim względem (śmiech). Dla mnie np. jedzeniowo - niefajnie, nie wspominam tego super (...) Chodzi mi o przygotowanie jedzenia - lepiej samemu się zabezpieczyć. Ale żeby coś zobaczyć? Azja jest na plus - mówi reprezentantka Polski.
Na minus, jak dodaje Katarzyna Wenerska - są zmiany czasu. Jak mówi, są "zdecydowanie najgorsze", ale w ciągu 3 tygodni pobytu w Azji siatkarki będą mogły się do nich zaadaptować.
VNL siatkarek 2026 - terminarz
1. turniej - Nankin (Chiny):
03.06 (środa) Polska - Belgia (5.30)
04.06 (czwartek) Czechy - Polska (9.00)
05.06 (piątek) Serbia - Polska (13.30)
07.06 (niedziela) Chiny - Polska (13.00)
2. turniej VNL - Bangkok (Tajlandia):
17.06 (środa) Bułgaria - Polska
18.06 (czwartek) Ukraina - Polska
20.06 (sobota) Holandia - Polska
21.06 (niedziela) Kanada - Polska
3. turniej VNL - Osaka (Japonia):
08.07 (środa) Turcja - Polska
09.07 (czwartek) USA - Polska
10.07 (piątek) Polska - Brazylia
12.07 (niedziela) Japonia - Polska


