"Cieszę się, że (premier - przyp. red.) wsłuchał się w głos prezydenta, który otworzył drogę do dobrych relacji Polski i USA" - w ten sposób prezydent Karol Nawrocki skomentował słowa Donalda Tuska na temat przyjaźni i współpracy polsko-amerykańskiej.

  • Prezydent Karol Nawrocki pozytywnie ocenił słowa Donalda Tuska o przyjaźni i współpracy polsko-amerykańskiej, podkreślając, że premier wsłuchał się w głos prezydenta.
  • Donald Tusk podczas konferencji w Dęblinie stwierdził, że nie ma alternatywy dla współpracy Polski i USA oraz Europy i USA.
  • Prezydent Nawrocki skomentował, że jeśli premier zrozumiał wagę odpowiedzialnych działań na arenie międzynarodowej, to dobrze dla Polski.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

W poniedziałek podczas konferencji z okazji powstania Autoryzowanego Centrum Serwisowego Silników dla czołgów Abrams w Dęblinie Donald Tusk mówił, że nie ma alternatywy dla przyjaźni i współpracy polsko-amerykańskiej i europejsko-amerykańskiej.

O tę wypowiedź premiera był wczoraj pytany w telewizji wPolsce24.pl prezydent Karol Nawrocki. Dziennikarz zderzył ją z kwietniowym wywiadem Tuska dla "Financial Times", w którym premier pytał, czy USA "są gotowe być tak lojalne, jak opisano to w naszych traktatach (NATO)". Tusk dodał wtedy, że czasami "ma pewne problemy" z wiarą, że artykuł 5. Traktatu Waszyngtońskiego o wzajemnej obronie sojuszników w NATO nadal obowiązuje.

Nawrocki: Jeśli w głowie premiera zaistniał jakiś rodzaj refleksji...

Jeśli pan premier rozpoczyna tego typu narrację, to jako prezydent Polski mogę się tylko cieszyć. Cieszę się, że wsłuchał się w głos prezydenta Polski, który właściwie otworzył drogę czy autostradę do dobrych relacji polsko-amerykańskich - skomentował w poniedziałek Karol Nawrocki. Dodał, że "jeśli w głowie premiera zaistniał jakiś rodzaj refleksji i zrozumiał, że nie można tak się zachowywać na arenie międzynarodowej, to tylko dobrze".

W kontekście potrzeby obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce prezydent stwierdził, że "wszystkie karty leżą na stole otwarte za sprawą dyplomacji Pałacu Prezydenckiego".

Nawrocki o nieodpowiedzialnych działaniach Tuska

Pytany, czy rozmawiał z europejskimi politykami nt. ewentualnego wycofania się amerykańskich wojsk z Polski, Nawrocki zaznaczył, że zajmowały ich "bardziej nieodpowiedzialne słowa polskiego premiera" w wywiadzie dla "Financial Times", a także "podważanie Sojuszu Północnoatlantyckiego czy polsko-amerykańskiego".

Za sprawą nieodpowiedzialnych działań polskiego premiera dochodzi do pewnego nieporozumienia. Oczywiście to porozumienie jest pozapolityczne, bo deklaracje prezydenta Donalda Trumpa i nasze rozmowy obowiązują, ale widzimy, że w tej materii w dyplomacji, szczególnie na temat bezpieczeństwa - trzeba zachowywać się odpowiedzialnie - apelował Nawrocki.

Zamieszanie w związku z decyzją Pentagonu

Amerykański Departament Obrony zdecydował o anulowaniu planów rotacyjnego przemieszczenia 4 tysięcy żołnierzy do Polski - poinformowała 15 maja agencja Reutera, powołując się na dwóch anonimowych urzędników z USA. Z kolei CNN, powołując się na źródła w amerykańskim departamencie obrony, przekazał, że decyzja szefa Pentagonu Pete’a Hegsetha o wstrzymaniu rotacji brygady pancernej wpisuje się w szerszą strategię ograniczania obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych w Europie. 1 maja Pentagon ogłosił plan wycofania 5 tysięcy żołnierzy z Niemiec.

Wstrzymanie kolejnej zmiany amerykańskiej brygady w Polsce wywołało liczne pytania o bezpieczeństwo naszego kraju. Premier Donald Tusk podczas piątkowej konferencji prasowej zapewniał, że zarówno on, jak i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz pozostają w stałym kontakcie z dowódcą wojsk USA w Europie, generałem Alexusem Grynkewichem, a także z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte. Te decyzje mają charakter logistyczny i nie wpłyną na bezpieczeństwo Polski - podkreślił szef rządu.

Premier Tusk zaznaczył również, że w Polsce zawsze udawało się budować konsensus wokół spraw związanych z bezpieczeństwem narodowym. Apeluję, by nikt nie uległ pokusie, aby kwestie bezpieczeństwa Polski wystawiać na szwank w związku z jakimś doraźnym interesem politycznym - mówił.

W poniedziałek pełniący obowiązki rzecznika prasowego Pentagonu Joel Valdez przekazał dziennikarzowi RMF FM Pawłowi Żuchowskiemu, że "decyzja o wycofaniu wojsk jest wynikiem kompleksowego, wielowarstwowego procesu, który uwzględnia stanowiska kluczowych liderów w EUCOM oraz na wszystkich szczeblach dowodzenia".

Valdez zaznaczył także, że przedstawianie decyzji USA jakby miała zostać podjęta w ostatniej chwili "byłoby niezgodne z prawdą".