​"Żałuję, że Europa nie wykorzystuje wystarczająco swojego potencjału dyplomatycznego przy wojnie Rosji z Ukrainą" - stwierdziła w poniedziałek była kanclerz Niemiec Angela Merkel. Jej zdaniem Europa nie powinna pozostawiać kontaktów z Rosją wyłącznie prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi.

  • Angela Merkel oceniła, że Europa nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału dyplomatycznego wobec Władimira Putina.
  • Była kanclerz Niemiec podkreśliła, że europejscy przywódcy powinni zaangażować się w kontakty z Rosją.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Angela Merkel podczas wydarzenia zorganizowanego w Berlinie przez publicznego nadawcę WDR powiedziała, że "niedocenianie (Władimira) Putina było i jest błędem, podobnie jak niedocenianie nas samych".

Jaki jest nasz cel w tym konflikcie (Rosji z Ukrainą)? Moim zdaniem jest nim to, by na końcu istniała suwerenna Ukraina, która może samodzielnie i w wolności podejmować decyzje - oświadczyła była kanclerz. Za "absolutnie słuszne" uznała wsparcie Ukrainy dostawami uzbrojenia.

Żałuję natomiast, że Europa - moim zdaniem - nie wykorzystuje w wystarczającym stopniu swojego potencjału dyplomatycznego - dodała.

Podczas mojego ostatniego posiedzenia Rady Europejskiej w 2021 roku zwróciłam uwagę, że kilka dni wcześniej prezydent Biden spotkał się w Genewie z prezydentem Putinem. Zaproponowałam wtedy, abyśmy także my, Europejczycy, znaleźli format spotkania z prezydentem Putinem. Wówczas nie doszło to do skutku, ponieważ powiedziano: "Ach nie, w polityce wobec Rosji nie mamy wspólnego stanowiska". A ja uważam, że trzeba nad tym pracować tak długo, aż wypracuje się wspólne stanowisko. Dyplomacja zawsze była bowiem drugą stroną medalu, także w czasie zimnej wojny - mówiła Merkel.

Angela Merkel o kontaktach z Putinem: Jako Europa też coś znaczymy

Była kanclerz oceniła, że "odstraszaniu wojskowemu" powinny towarzyszyć także działania dyplomatyczne państw europejskich. Jej zdaniem nie wystarczy, by kontakty z Rosją utrzymywał wyłącznie prezydent Donald Trump - w dyplomację wobec Moskwy powinna aktywniej zaangażować się również Europa.

My przecież jako Europejczycy też coś znaczymy i możemy - dzięki naszemu doświadczeniu, naszym możliwościom, które są, jak sądzę, duże, znaleźć drogi działania - dodała Merkel.

Dopytywana, czy hipotetycznie mogłaby podjąć się mediacji między Rosją a Europą, oznajmiła, że w przeszłości mogła prowadzić rozmowy z Putinem tylko dlatego, że miała władzę polityczną i była szefem rządu.

Ja osobiście nie wpadłabym jako kanclerz na pomysł, żeby zapytać jakiegoś mediatora, czy pojedzie za mnie do Mińska i porozmawia tam z Putinem - powiedziała.

Była niemiecka kanclerz stwierdziła także, że choć w Europie "pozostaje wiele do zrobienia", to udało się zarazem doprowadzić do końca sprawy takie jak umowa handlowa UE z blokiem państw Mercosur. Za wyzwanie uznała to, że Stany Zjednoczone "opracowały strategię bezpieczeństwa, w której zasadniczo wypowiadają walkę multilateralizmowi i wszystkim instytucjom wielostronnym".