Politycy klubu parlamentarnego Centrum oczekują wyjaśnień od posłanki Izabeli Bodnar w sprawie zatrzymania jej męża przez policję - dowiedział się dziennikarz RMF FM Kacper Wróblewski. Maciej B. usłyszał zarzuty w sprawie dotyczącej inwigilacji dolnośląskich samorządowców, za co grozi mu do 10 lat więzienia.

  • Policja zatrzymała Macieja B., męża posłanki Izabeli Bodnar.
  • Mężczyzna usłyszał zarzuty w sprawie dotyczącej inwigilacji dolnośląskich samorządowców.
  • Klub parlamentarny Centrum chce wyjaśnień od posłanki w sprawie zatrzymania jej męża.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

W ubiegłym tygodniu Maciej B. został zatrzymany przez policję, bowiem - według prokuratorów - był on zleceniodawcą inwigilacji dolnośląskich samorządowców. Zatrzymano także Igora N. - funkcjonariusza policji, który kilkukrotnie dla współpodejrzanych sprawdzał bez uprawnienia policyjne bazy danych.

Prokuratura Okręgowa w Legnicy poinformowała, że w sumie przedstawiła zarzuty pięciu osobom, które dotyczyły m.in. tworzenia fałszywych dowodów, ujawniania tajemnic prawnie chronionych, przekroczenia zakresu wykonywania usług detektywistycznych, podżegania do przekroczenia i przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, zniesławienia czy znieważenia funkcjonariusza publicznego.

Maciejowi B., który został już przesłuchany, grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Chcą wyjaśnień

Jak dowiedział się dziennikarz RMF FM Kacper Wróblewski, o tej sprawie politycy klubu Centrum chcą rozmawiać z posłanką ugrupowania Izabelą Bodnar, żoną zatrzymanego Macieja B. Zanim jednak temat zostanie poruszony na forum klubu, parlamentarzystka spotka się z senatorem Jackiem Trelą, który na co dzień jest adwokatem.

Chcę się spotkać i już dałem sygnał w tej sprawie. Natomiast wszystko będzie zależało od przebiegu tej rozmowy, jakie będziemy wspólnie decyzje podejmować. To wymaga spotkania, ale dziś jest za wcześnie, abym mógł przewidzieć rozwój wydarzeń - podkreśla senator. Polityk dopytywany, czy jego rozmowa z posłanką jest wstępem do szerszej dyskusji na forum klubu, odpowiada: Tak jest. Chcemy poznać bliżej całą sprawę. Ona jest przecież najbardziej zorientowana. Chcemy poznać stanowisko osoby, która na ten temat dużo wie.

W nieoficjalnych rozmowach politycy ugrupowania zaznaczają, że o zawieszaniu posłanki nie ma w tej chwili mowy. Chodzi jedynie o wyjaśnienie całej sprawy i zapoznanie się z jej szczegółami przez senatora, który z zawodu jest adwokatem.

Opracowanie: