W wyniku nocnego ataku ukraińskich dronów doszło do poważnego pożaru w przepompowni ropy naftowej Kalejkino w Tatarstanie - jednym z najważniejszych punktów logistycznych rosyjskiej energetyki. To kolejny incydent, który może wpłynąć na dostawy surowca do Europy.
- Ukraińcy zaatakowali przepompownię ropy naftowej Kalejkino w Tatarstanie; wybuchł tam rozległy pożar.
- To kluczowy obiekt rosyjskiego sektora naftowego. Dlaczego? Odpowiedź znajdziesz w poniższym artykule.
- Po więcej ważnych informacji z Polski i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl. Bądź na bieżąco!
Jak informują niezależne rosyjskie media, w nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do rozległego pożaru w przepompowni ropy naftowej Kalejkino, kluczowej dla funkcjonowania rurociągu Przyjaźń. Nagranie opublikowane na telegramowym kanale "Exilenova+" pokazuje wysokie słupy ognia na terenie obiektu.
Władze Tatarstanu potwierdziły atak na "obiekt przemysłowy". W oświadczeniu strony rosyjskiej przekazano, że pożar powstał w wyniku upadku szczątków bezzałogowego statku powietrznego.
"Nie ma ofiar. Skutki są eliminowane. Sytuacja jest pod kontrolą" - zapewniono, mimo nagrań, na których widać, że sytuacja ewidentnie nie jest pod kontrolą.


