Rex Heuermann, znany jako "morderca z Gilgo Beach", usłyszał w środę trzy wyroki dożywocia za morderstwo pierwszego stopnia oraz karę 25 lat więzienia za kolejne zarzuty dotyczące morderstw drugiego stopnia. Nowojorski architekt w kwietniu przyznał się do brutalnego zabójstwa i poćwiartowania ośmiu kobiet. Jego proces śledziła cała Ameryka.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy ma stronę główną RMF24.pl
Heuermann przed wydaniem wyroku złożył krótkie oświadczenie, w którym przyznał się do winy, po czym stwierdził, że w tym momencie jego słowa "nie mają żadnego znaczenia".
Do serii morderstw kobiet doszło w latach 1993-2010. Heuermann w kwietniu przyznał się do zabicia: Melissy Barthelemy (24 lata), Megan Waterman (22 l.), Amber Costello (27 l.), Maureen Brainard-Barnes (25 l.), Jessiki Taylor (20 l.), Valerie Mack (24 l.), Sandry Costilli (28 l.) i Karen Vergaty (34 l.).
Były nowojorski architekt, przez lata prowadzący praktykę na Manhattanie, dusił swoje ofiary, niektóre z nich poćwiartował. Ich szczątki porzucił na plażach Long Island, m.in. Gilgo Beach (stąd medialny przydomek seryjnego mordercy).
Wyrok w środę ogłoszono - jak relacjonuje BBC - po serii pełnych gniewu i wzruszeń oświadczeń członków rodzin ofiar, którzy opisywali, jak czyny Heuermanna wywołały w ich życiu "dożywotni chaos".
Jesteś obrzydliwym i nikczemnym, małym człowiekiem, jeśli w ogóle jesteś człowiekiem. I tchórzem - powiedział sędzia Timothy Mazzei, ogłaszając wyrok dożywocia w sądzie w Riverhead na Long Island. Wyrzućcie go stąd - dodał, a sala zareagowała gromkimi brawami.
Amanda, siostra Melissy Barthelemy, opisała w środę przed sądem rozmowy telefoniczne, które Heuermann prowadził z członkami rodziny po morderstwie. Szczegółowo opisywał, jak zgwałcił dziewczynę, a następnie "pozwolił jej ciału gnić". Miałam wówczas 15 lat... - mówiła siostra Melissy Barthelemy.
Rzeczy, które ci zrobię, są gorsze niż to, co ty kiedykolwiek zrobiłeś komukolwiek. Zarezerwuj mi miejsce w piekle, bo tam się spotkamy - wykrzyczała.
Kuzynka Jessiki Taylor powiedziała, że nigdy nie zapomni telefonu z informacją, że na plaży Gilgo Beach znaleziono części ciała jej krewnej. Nie mogłam pojąć znaczenia słowa 'tors" - mówiła, powtarzając następnie frazę "bez głowy i rąk".
Nazwała Heuermanna "chorym, pokręconym, bezdusznym". Czekaliśmy 23 lata. Przez jakiś czas wydawało się, że ten dzień nigdy nie nadejdzie - powiedziała.
Panie Heuermann, wyrządził pan straszne rzeczy ziemskiemu ciału Valerie, ale nie tknął pan prawdziwej Valerie - powiedział z kolei ojciec Valerie Mack.
Liliana Waterman, córka Megan, miała 4 lata, gdy znaleziono ciało jej matki. Powiedziała, że szczegóły zbrodni poznała z internetu, gdy miała 9 lat.
Pamiętam, jak pytałam dziadków, co oznaczają słowa "prostytutka" i "sutener" - powiedziała.
Uważa się, że wszystkie ofiary Heuermanna w chwili śmierci były pracownicami seksualnymi. Z niektórymi z nich zabójca nawiązał kontakt za pośrednictwem ogłoszeń na Craigslist - jednego z poularnych serwisów z lokalnymi ogłoszeniami drobnymi - pisze BBC.
Sprawa rozpoczęła się w 2010 roku, kiedy to po zaginięciu jednej z kobiet odkryto ludzkie szczątki wzdłuż nadmorskiej drogi w Gilgo Beach.
Śledztwo, które przez lata nie doprowadziło do zidentyfikowania podejrzanego, zainspirowało powstanie licznych filmów dokumentalnych.
Śledczym w końcu udało się wpaść na trop Heuermanna m.in. dzięki DNA pobranemu z pizzy.
W 2023 roku policja aresztowała Heuermanna, żonatego ojca dwójki dzieci, mieszkającego w Massapequa Park, spokojnej dzielnicy Long Island, w zrujnowanym domu, w którym spędził dzieciństwo.


