Ilja Traber, niezwykle wpływowy rosyjski biznesmen i szara eminencja Petersburga, który dorobił się majątku za czasów, gdy Władimir Putin był tam zastępcą mera - został aresztowany przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa (FSB). W mieście dokonano serii przeszukań w punktach powiązanych z Traberem. Aresztowanie ma mieć związek ze śledztwem w sprawie podejrzenia zabójstwa na zlecenie.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

24 października 2020 roku, wieczór. Aleksandr Pietrow wychodzi z sauny na swojej posesji we wsi Wielkie w rejonie wyborskim (obwód leningradzki). Pietrow to znany biznesmen i polityk. Kula z karabinu snajperskiego trafia go prosto w serce i pozbawia życia na miejscu. Broni nigdy nie odnaleziono. Podejrzani? Brak.

Śledztwo w Wyborgu w sprawie śmierci Pietrowa jednak cały czas trwa. "Utknęło w martwym punkcie, ale teraz śledczy otrzymali nowe informacje" - donosi serwis RBK.

Petersburski portal Fontanka informuje, że sprawę wszczął na nowo Wydział Obwodu Leningradzkiego Komitetu Śledczego, a potem przekazano ją do "centrali". 17 czerwca wczesnym rankiem śledczy i funkcjonariusze FSB weszli do domu Trabera, jego biura i siedzib kilku firm. Biznesmena aresztowano, a wraz z nim Władimira Danilenkę - wieloletniego współpracownika Trabera, który pomagał mu m.in. w realizacji projektu Primorska.

Traber i Danilenko zostali - donosi Fontanka - przewiezieni do Moskwy, gdzie zostaną przesłuchani w związku ze sprawą zabójstwa na zlecenie Aleksandra Pietrowa.

Primorsk - bałtycki gigant

Primorsk to gigantyczne portowe przedsięwzięcie nadbałtyckie. Według Reutersa Traber posiadał w 2025 roku 31,7 proc. udziałów w projekcie.

Inwestycja powstaje w rejonie wsi Bronka, nad Zatoką Fińską. Nowy port ma umożliwić przeładunek kontenerów, ładunków masowych oraz obsługę statków oceanicznych. Władze rosyjskie podkreślają, że inwestycja ma zwiększyć niezależność logistyczną kraju i uniezależnić rosyjski handel od portów w państwach bałtyckich. Primorsk położony jest 75 km od Petersburga, w rejonie wyborskim. Port ma docelowo (jest cały czas w budowie) przeładowywać do 65 milionów ton ładunków rocznie, w tym minerałów, węgla i zboża. Będzie mógł przyjmować głębokowodne statki towarowe i ma być jednym z punktów początkowych rosyjskiego Arktycznego Szlaku Morskiego - oczka w głowie Putina.

Traber przejął kontrolę nad petersburskim portem i terminalem naftowym po rozpadzie Związku Radzieckiego, na początku lat 90. XX wieku, gdy zastępca mera Petersburga był Władimir Putin.

Reuters przypomina, że Kreml wielokrotnie zaprzeczał jakimkolwiek przyjaźniom lub powiązaniom biznesowym między Traberem a Putinem. Nic dziwnego, bo "Antykwariusz" jest osobą niezwykle "barwną".

Handlarz antykami z dużymi aspiracjami

Historia Trabera jest jedną z wielu podobnych w upadającym Związku Radzieckim, przechodzącym transformację - wydaje się jednak szczególnie interesująca ze względu na oszałamiającą karierę na styku powiązań świata polityki, biznesu i przestępczości.

Przedsiębiorca zdobył sławę jako handlarz antykami. Stworzył wówczas sieć sklepów - przypomina serwis Dożd - działał w szarej strefie i dorobił się pseudonimu "Antikvar".

Mimo wszystko przeskok z "antykwariusza" na głównego decydenta portu i terminala naftowego w Petersburgu, musi robić wrażenie nawet w Rosji. Jak do tego doszło? 

Traber - informuje serwis śledczy The Insider - jest najbliższym współpracownikiem niejakiego Władimira Kumarina - biznesmena, ale przede wszystkim jednego z liderów tzw. Gangu Tambowskiego, jednej z najpotężniejszych organizacji przestępczych Petersburga. Kumarin (nazywany "nocnym gubernatorem Petersburga") od 2007 roku przebywa w więzieniu, a został skazany m.in. za przejęcie terminalu naftowego w Petersburgu, który dostarczał paliwo do lotniska Pułkowo.

W latach 90., gdy Władimir Putin pracował w administracji Petersburga (jako szef komisji stosunków zagranicznych merostwa), drogi urzędników i ludzi Kumarina krzyżowały się przy projektach biznesowych, m.in. związanych ze wspomnianym sektorem paliwowym. W maju 1996 roku Putin podpisał dekret o dzierżawie kompleksu paliwowego Pułkowo firmie Sovex, kontrolowanej przez - duża niespodzianka - Ilję Trabera.

Według The Insider, Traber pełnił funkcję regularnego łącznika między grupą tambowską i władzami Petersburga.

Kreml może odcinać się od znajmości z Traberem, ale jego nazwisko funkcjonuje na listach gości, uczestniczących w obchodach urodzin prezydenta w 2004 i 2016 roku. Traber "zajmował honorowe miejsce" - podaje The Insider.

W związku z aresztowaniem Trabera dokonano dziś również przeszukania w domu niejakiego Gienadija Pietrowa. To lider tzw. Mafii Pietrowsko-Małyszewskiej, drugiego (po Grupie Tambowskiej) największego syndykatu przestępczego Petersburga. Według informacji mediów Pietrow prowadził interesy z generałem Siergiejem Borisowiczem Korolewem, obecnie pierwszym zastępcą dyrektora Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), uznawanym za jedną z najważniejszych postaci w rosyjskim aparacie bezpieczeństwa. Pietrow miał być byłym oficerem KGB - poprzednika FSB - gdzie poznał i zaprzyjaźnił się z Putinem.

Wracając do strzału snajpera

Dlaczego jednak Aleksander Pietrow musiał zginąć? Rosyjscy śledczy od początku nie mieli wątpliwości, że zabójstwo było profesjonalnym zleceniem. Pietrow był szanowanym biznesmenem, miejskim radnym partii Jedna Rosja (matecznika Putina) i współwłaścicielem m.in. Wyborskiej Stoczni oraz Zakładów Paliwowych.

Łączono go z tzw. grupą wyborską, która ściśle współpracowała ze strukturami mafijnymi z Petersburga (w tym z syndykatem tambowskim i petersburskimi biznesmenami kontrolującymi porty). Krótko przed jego śmiercią wybuchł gigantyczny skandal korupcyjny związany z defraudacją ponad 700 milionów rubli z lokalnego budżetu. Aresztowano wówczas szefa administracji rejonu wyborskiego, Giennadija Orłowa. Pietrow, jako szara eminencja układu, miał mieć w tej sprawie ogromną wiedzę i - według niektórych teorii - mógł stać się niewygodnym świadkiem dla ludzi stojących wyżej w regionalnej hierarchii.

To jedna z teorii. Inną jest ta, dotycząca walki o dominację nad terminalem Primorsk.