Europejski Trybunał Praw Człowieka nie ma podstaw do uznania pana korespondencji - taką odpowiedź otrzymał dziś prezes Trybunału Konstytucyjnego. 28 maja Bogdan Święczkowski przesłał do ETPCz swoje stanowisko w sprawie skargi złożonej przez czwórkę sędziów, czekających na objęcie urzędów.
- Po więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
W następstwie skargi złożonej przez czworo sędziów TK wybranych przez Sejm, ale nie zaprzysiężonych przez prezydenta, Polska została poproszona przez Europejski Trybunał Praw Człowieka o wyjaśnienie sytuacji.
Standardowa procedura powierza przygotowanie i przesłanie do Trybunału odpowiedzi na to wezwanie specjalnemu pełnomocnikowi rządu. To urzędnik MSZ odpowiedzialny za kontakty państwa polskiego z Trybunałem.
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski przesłał jednak swoje stanowisko do ETPCz z pominięciem pełnomocnika.
Dziś Europejski Trybunał Praw Człowieka odpowiedział na jego pismo. "Potwierdzam otrzymanie Państwa pisma z dnia 28 maja 2026 r., w którym wyrazili Państwo chęć przedstawienia informacji w imieniu Trybunału Konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej w ramach postępowania przed Trybunałem w powyższej sprawie" - napisał ETPCz do prezesa Trybunału Konstytucyjnego.
"W odpowiedzi pragnę poinformować, że państwo pozwane, w tym jego władza ustawodawcza i sądownicza, jest co do zasady reprezentowane w postępowaniu przed Trybunałem przez swojego pełnomocnika, który odpowiada za przedstawianie stanowiska organów państwowych. W związku z tym Trybunał uznał, że nie ma podstaw do upoważnienia polskiego Trybunału Konstytucyjnego do interwencji w powyższym postępowaniu we własnym imieniu" - dodano.
"W związku z tym proszę o przekazanie wszelkich uwag, które chcieliby Państwo zgłosić, panu Pawłowi Wierdakowi, pełnomocnikowi rządu polskiego w Ministerstwie Spraw Zagranicznych" - czytamy.


