Architekt z Long Island przyznał się w środę przed sądem do zabicia ośmiu kobiet. Rex Heuermann dusił swoje ofiary, niektóre z nich poćwiartował. W czerwcu, gdy ponownie stanie przed sądem, prawdopodobnie zostanie skazany na karę dożywocia.

"Trwająca dekady saga dobiegła końca w środę w sali sądowej hrabstwa Suffolk (stan Nowy Jork), gdy mężczyzna o wzroście 193 cm, ubrany w czarny garnitur i niebieski krawat, stanął naprzeciwko sędziego i przyznał się do makabrycznych szczegółów morderstwa ośmiu kobiet" - relacjonuje środowy proces BBC.

62-letni Rex Heuermann powiedział sędziemu, że udusił kobiety, niektóre z nich poćwiartował, a szczątki porzucił na plażach Long Island (m.in. Gilgo Beach).

Mężczyzna był oskarżony o siedem morderstw, do których doszło w latach 1993-2010. Podczas środowego przesłuchania przyznał się do ósmego zabójstwa, które wcześniej nie było objęte zarzutami.

Grozi mu dożywocie

Heuermann ostatecznie przyznał się do morderstw: Melissy Barthelemy (24 l.), Megan Waterman (22 l.), Amber Costello (27 l.), Maureen Brainard-Barnes (25 l.), Jessiki Taylor (20 l.), Valerie Mack (24 l.), Sandry Costilli (28 l.) i Karen Vergaty (34 l.).

Uważa się, że wszystkie ofiary Heuermanna w chwili śmierci były pracownicami seksualnymi, z niektórymi z nich Heuermann nawiązał kontakt za pośrednictwem ogłoszeń na Craigslist.

Prokuratorzy poinformowali dzisiaj, że gdy w czerwcu ponownie stanie przed sądem, prawdopodobnie zostanie skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności bez możliwości ubiegania się o zwolnienie warunkowe.

Bezkarny przez wiele lat

Sprawa rozpoczęła się w 2010 roku, kiedy to po zaginięciu jednej z kobiet odkryto ludzkie szczątki wzdłuż nadmorskiej drogi w Gilgo Beach.

Śledztwo, które przez lata nie doprowadziło do zidentyfikowania podejrzanego, zainspirowało powstanie licznych filmów dokumentalnych.

Śledczym w końcu udało się wpaść na trop Heuermanna m.in. dzięki DNA pobranemu z pizzy.

W 2023 roku policja aresztowała Heuermanna, żonatego ojca dwójki dzieci, mieszkającego w Massapequa Park, spokojnej dzielnicy Long Island, w zrujnowanym domu, w którym spędził dzieciństwo.

Żródło: Reuters, BBC