Jest najnowsze, pojednawcze w tonie, oświadczenie tymczasowej prezydent Wenezueli Delcy Rodriguez. Zaprasza w nim władze Stanów Zjednoczonych do stworzenia agendy współpracy. W sobotę USA pojmały prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro. Dziś ma on stanąć przed nowojorskim sądem w związku z oskarżeniami o narkoterroryzm.
- W sobotę siły USA przeprowadziły atak na Caracas i inne miasta Wenezueli, pojmując prezydenta Nicolasa Maduro i jego żonę.
- Obowiązki głowy państwa przejęła dotychczasowa wiceprezydent Delcy Rodriguez.
- W poniedziałek Delcy Rodriguez opublikowała pojednawcze oświadczenie, zapraszając władze USA do stworzenia agendy współpracy.
- Rodriguez podkreśliła, że Wenezuela dąży do pokoju, suwerenności i zrównoważonych relacji międzynarodowych.
- Kim jest jedna z najpotężniejszych postaci w systemie władzy Wenezueli, nazywana przez samego Maduro "tygrysicą"? Dowiesz się z tego artykułu.
- Najnowsze wydarzenia z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.
W sobotę nad ranem czasu miejscowego siły USA przeprowadziły atak na Caracas i kilka innych miast Wenezueli. W czasie operacji prezydent Wenezueli Nicolas Maduro i jego żona Cilia Flores zostali schwytani i wywiezieni z kraju. Sąd Najwyższy przekazał obowiązki głowy państwa Delcy Rodriguez, dotychczasowej wiceprezydent.
W poniedziałek tymczasowa prezydent Wenezueli Delcy Rodríguez zaprosiła rząd USA do wspólnego stworzenia agendy współpracy. Pojednawcze w tonie oświadczenie opublikowała w mediach społecznościowych.
Rodriguez napisała, że Wenezuela "aspiruje do życia bez zagrożeń zewnętrznych". Podkreśliła, że chce priorytetowo traktować dążenie do zrównoważonych i pełnych szacunku relacji ze Stanami Zjednoczonymi.
Oświadczenie zostało zatytułowane "Wiadomość z Wenezueli do świata i do Stanów Zjednoczonych".
"Wenezuela potwierdza swoje zobowiązanie do pokoju i pokojowego współistnienia. Nasz kraj aspiruje do życia bez zagrożeń zewnętrznych, w środowisku szacunku i międzynarodowej współpracy. Wierzymy, że pokój na świecie buduje się najpierw poprzez zapewnienie pokoju w każdym narodzie" - napisała Rodriguez.
"Priorytetowo traktujemy dążenie do zrównoważonych i pełnych szacunku stosunków międzynarodowych między Stanami Zjednoczonymi a Wenezuelą oraz między Wenezuelą a innymi krajami regionu, opartych na suwerennej równości i nieingerencji. Te zasady kierują naszą dyplomacją wobec reszty świata" - dodała.
"Prezydent Donald Trump, nasze narody i nasz region zasługują na pokój i dialog, a nie na wojnę" - napisała Delcy Rodriguez. "Wenezuela ma prawo do pokoju, rozwoju, suwerenności i przyszłości" - zakończyła.
W niedzielę prezydent USA Donald Trump zagroził nowej przywódczyni Wenezueli Delcy Rodriguez, że zapłaci "cenę wyższą niż Maduro jeśli nie zrobi tego, co słuszne".
Jeszcze w sobotę Trump zapewniał, że nowa przywódczyni Wenezueli spełni żądania USA i "jest skłonna robić to, co konieczne, by uczynić Wenezuelę ponownie wielką". Niedługo później w telewizyjnym orędziu Rodriguez potępiła amerykańską operację, wezwała do uwolnienia Maduro i zapowiedziała, że nie zgodzi się, by Wenezuela była czyjąkolwiek kolonią.
Komentując te słowa w niedzielę, sekretarz stanu USA Marco Rubio mówił, że będzie oceniał wenezuelskie władze po czynach, a nie po słowach. Zapowiadał też, że dopóki nie zostaną spełnione amerykańskie żądania, m.in. w sprawie wpuszczenia amerykańskich firm do sektora naftowego, w mocy pozostanie morska blokada tankowców wpływających i wypływających do Wenezueli. Trump groził tymczasem, że jest gotowy przeprowadzić drugą falę ataków przeciwko temu państwu.
Jak napisał w niedzielę "New York Times", mimo wieloletnich związków z reżimem, Delcy Rodriguez została wybrana przez administrację Trumpa jako "akceptowalna kandydatka" do zastąpienia Maduro, przynajmniej na razie. Miała ona wzbudzić szacunek przedstawicieli administracji za to, że pod jej przewodnictwem wenezuelski sektor naftowy zdołał zwiększyć produkcję mimo ciążących na nim sankcji. Według "NYT", ludzie Trumpa zostali przekonani przez "pośredników", że Rodriguez będzie chronić i dbać o amerykańskie inwestycje w źródła energii w Wenezueli. Jeden z cytowanych oficjeli stwierdził, że był to "łatwy wybór".
Delcy Rodriguez od wielu lat pełni wysokie funkcje w reżimie i uznawana jest za twardogłową socjalistkę. Sam Maduro porównywał ją do "tygrysicy" za obronę stanowiska rządu na arenie międzynarodowej.
Maduro wyznaczył ją na stanowisko wiceprezydenta w 2018 roku. Od 2020 r. łączyła je z posadą ministra gospodarki i finansów, a od 2024 r. także ministrem ds. ropy naftowej. Jako wiceprezydent była oficjalną szefową agencji wywiadowczej SEBIN, określanej jako tajna policja wenezuelskiego reżimu.
Nie jest umiarkowaną alternatywą dla Maduro. Była jedną z najpotężniejszych i najbardziej twardogłowych postaci w całym systemie - powiedział stacji CNN analityk z Jack D. Gordon Institute, były turecki dyplomata w Wenezueli Imdat Oner.
Prawnik i analityk polityczny Jose Manuel Romano ocenił natomiast, że Rodriguez jest "bardzo prominentną" postacią w wenezuelskim rządzie i cieszyła się "pełnym zaufaniem" Maduro.
To kobieta o dużych zdolnościach przywódczych i do kierowania zespołami. Skupia się na wynikach i ma znaczny wpływ na cały aparat rządowy, w tym na ministerstwo obrony. To bardzo ważne w obecnych okolicznościach - ocenił.
Rodriguez urodziła się w 1969 roku w Caracas. Jest córką Jorge Antonio Rodrigueza, lewicowego działacza i bojówkarza, który zmarł w areszcie, gdzie trafił za udział w porwaniu amerykańskiego biznesmena. Jej brat, Jorge Rodriguez, jest obecnie przewodniczącym wenezuelskiego parlamentu.
P.o. prezydenta Wenezueli jest z wykształcenia prawniczką. W politykę zaangażowana była już w czasie prezydentury Hugo Chaveza, ale w 2013 roku, gdy zastąpił go Maduro, jej pozycja zaczęła się umacniać.


