Może zapłacić wyższą cenę niż Nicolas Maduro, jeśli nie postąpi właściwie - stwierdził Donald Trump, grożąc pełniącej obowiązki prezydenta Wenezueli Delcy Rodriguez. Przywódca Stanów Zjednoczonych nie jest najwidoczniej zadowolony z buńczucznych zapowiedzi wenezuelskiej polityk, która stwierdziła, że jej kraj nie będzie amerykańską kolonią.

  • Amerykańskie siły specjalne pojmały prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro i jego żonę; obowiązki głowy państwa przejęła wiceprezydent Delcy Rodriguez.
  • Donald Trump zasugerował, że Rodriguez zgodziła się współpracować z USA, czemu ona stanowczo zaprzeczyła; prezydent USA zagroził jej konsekwencjami, jeśli "nie postąpi właściwie".
  • Trump nie wykluczył interwencji w innych krajach, podkreślając potrzebę przejęcia Grenlandii, co wywołało niepokój władz Danii i Grenlandii oraz apel o poszanowanie integralności terytorialnej.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Po tym, jak amerykańskie siły specjalne pojmały w sobotę prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro i jego żonę Cilię Flores, obowiązki głowy państwa przejęła dotychczasowa wiceprezydent kraju Delcy Rodriguez.

Do zmiany na szczycie wenezuelskich władz odniósł się w niedzielę tamtejszy minister obrony gen. Vladimir Padrino, wspominając o decyzji Najwyższego Trybunału Sprawiedliwości o wyznaczeniu Rodriguez na pełniącą obowiązki prezydenta, a co za tym idzie - przekazaniu jej wszystkich uprawnień i kompetencji głowy państwa.

Dodał, że wenezuelskie siły zbrojne uznały przejęcie przez Rodriguez obowiązków prezydenta.

"Jeśli nie postąpi właściwie..."

W sobotę, podczas konferencji prasowej podsumowującej operację amerykańskich komandosów z Delta Force w Caracas, prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump sugerował, że Delcy Rodriguez zgodziła się współpracować z USA. Amerykański przywódca przekazał, że Rodriguez miała rozmawiać z sekretarzem stanu Marco Rubio i zadeklarować, że Wenezuela "zrobi wszystko", czego będą wymagały USA.

Sama zainteresowana w wystąpieniu telewizyjnym zaprzeczyła tym twierdzeniom. Jeśli jest coś, co naród wenezuelski i kraj wiedzą bardzo wyraźnie, to to, że nigdy nie wrócimy do bycia niewolnikami - podkreśliła.

Portal Axios zauważył, że wystąpienie Rodriguez jest pierwszym sygnałem, że proces odsunięcia administracji Nicolasa Maduro od władzy nie przebiegnie tak płynnie, jak zakładał prezydent USA.

Trump najwidoczniej zdaje sobie z tego sprawę, bo w niedzielę przybrał znacznie ostrzejszy ton. W rozmowie z dziennikarzami magazynu "The Atlantic" stwierdził, że jeśli Rodriguez "nie postąpi właściwie", może zapłacić wyższą cenę niż obalony Maduro.

Jeśli nie postąpi właściwie, zapłaci bardzo wysoką cenę, prawdopodobnie wyższą niż Maduro - powiedział w rozmowie telefonicznej przeprowadzonej po tym, jak przyjechał na pole golfowe w West Palm Beach na Florydzie.

Przy okazji amerykański prezydent bronił swojej decyzji o pojmaniu prezydenta Wenezueli, mówiąc: "Wiecie, odbudowa i zmiana reżimu, jakkolwiek to nazwiecie, są lepsze niż to, co macie teraz. Gorzej być nie może".

Zdecydowanie potrzebujemy Grenlandii"

Donald Trump nie wykluczył również amerykańskiej interwencji w innych krajach. Zdecydowanie potrzebujemy Grenlandii - podkreślił, dodając, że wyspa jest "otoczona przez chińskie i rosyjskie statki". Przypomnijmy, Grenlandia należy do Danii, sojusznika Ameryki w NATO.

Obawy o przyszłość wyspy podsyciła w sobotę Katie Miller, żona kluczowego doradcy Trumpa Stephena Millera. Była urzędniczka zespołu DOGE Elona Muska zamieściła na portalu mapę Grenlandii pokolorowaną w barwy amerykańskiej flagi z dopiskiem "wkrótce".

Ambasador Danii w USA Jesper Moeller Soerensen zaapelował w niedzielę o pełne poszanowanie integralności terytorialnej Królestwa Danii.

Wśród władz Danii oraz Grenlandii operacja USA w Wenezueli budzi niepokój w związku ze wcześniejszymi zapowiedziami Trumpa o konieczności przejęcia wyspy. Pod koniec grudnia 2025 r. amerykański prezydent mianował Jeffa Landry'ego specjalnym wysłannikiem USA ds. Grenlandii. Polityk w mediach społecznościowych napisał, że jego zadaniem będzie "włączenie Grenlandii do USA".