Premier Danii Mette Frederiksen w wydanym w niedzielę oświadczeniu zaapelowała do Stanów Zjednoczonych o zaprzestanie gróźb wobec Danii oraz Grenlandii. Prezydent Donald Trump powtórzył w wywiadzie dla magazynu "The Atlantic", że USA "absolutnie potrzebują" Grenlandii. Potem jeszcze raz powtórzył te słowa na pokładzie samolotu Air Force One.
- Premier Danii Mette Frederiksen zaapelowała do USA o zaprzestanie gróźb wobec Danii i Grenlandii.
- Prezydent Donald Trump powtórzył, że USA "absolutnie potrzebują" Grenlandii ze względów bezpieczeństwa i strategicznych.
- Frederiksen podkreśliła, że Dania i Grenlandia nie są na sprzedaż oraz przypomniała o członkostwie w NATO i istniejącej umowie obronnej z USA.
- Dlaczego Stanom Zjednoczonym tak zależy na Grenlandii? Dowiesz się z tego artykułu.
- Chcesz być na bieżąco? Wejdź na rmf24.pl.
"Stanowczo apeluję do Stanów Zjednoczonych o zaprzestanie gróźb wobec historycznie bliskiego sojusznika (Danii) oraz innego kraju i narodu (Grenlandii), którzy jasno powiedzieli, że nie są na sprzedaż" - podkreśliła w oświadczeniu premier Danii Mette Frederiksen.
Dodała, że USA nie mają prawa zajmować żadnego z trzech krajów tworzących Wspólnotowe Królestwo: Danii, Grenlandii oraz Wysp Owczych.
Frederiksen przypomniała, że Dania, a tym samym Grenlandia, jest członkiem NATO i jest objęta gwarancjami bezpieczeństwa Sojuszu. "Mamy już dziś umowę obronną między Królestwem Danii a Stanami Zjednoczonymi, która daje USA szeroki dostęp do Grenlandii, a my zainwestowaliśmy znaczne środki w bezpieczeństwo Arktyki" - zaznaczyła.
O sprawę Grenlandii Donald Trump był pytany w niedzielnym wywiadzie dla "The Atlantic". Trump wielokrotnie zapowiadał, że wyspa zostanie przyłączona do USA. Dziennikarz pisma zapytał prezydenta Stanów Zjednoczonych o słowa sekretarza stanu Marka Rubia, który zaznaczył w sobotę, że atak na Wenezuelę pokazuje, że "jeśli (Trump) mówi, że coś zrobi (...) to nie są to puste słowa".
Prezydent USA odparł, że to do innych należy interpretacja tych słów. Naprawdę nie wiem. Marco mi wczoraj bardzo pochlebiał. Wiesz, nie odnosiłem się wtedy do Grenlandii. Ale potrzebujemy Grenlandii, absolutnie. Potrzebujemy jej dla obrony - powiedział Trump.
O sprawę Grenlandii dopytywali także dziennikarze, którzy razem z Donaldem Trumpem lecieli samolotem Air Force One z Florydy do Waszyngtonu.
Trump powtórzył, że Ameryka "naprawdę potrzebuje" Grenlandii ze względu na swoje bezpieczeństwo narodowe i strategiczne interesy. Podkreślił, że wokół Grenlandii krążą rosyjskie i chińskie statki, a Dania nie jest w stanie zapewnić wyspie bezpieczeństwa.
Mogę wam powiedzieć, że w celu zwiększenia bezpieczeństwa na Grenlandii (Duńczycy) sprowadzili jeszcze jeden psi zaprzęg - drwił prezydent USA. Dodał, że Unia Europejska tak naprawdę potrzebuje, by USA przejęły kontrolę nad wyspą i że UE o tym wie.
Pod koniec grudnia amerykański prezydent mianował Jeffa Landry'ego specjalnym wysłannikiem USA ds. Grenlandii. Polityk w mediach społecznościowych napisał, że jego zadaniem będzie "włączenie Grenlandii do USA".
Obawy o przyszłość Grenlandii podsyciła w sobotę Katie Miller, żona kluczowego doradcy Trumpa Stephena Millera. Była urzędniczka zespołu DOGE Elona Muska zamieściła na portalu mapę Grenlandii pokolorowaną w barwy amerykańskiej flagi z dopiskiem "wkrótce". Na wpis zareagował m.in. ambasador Danii w USA Jesper Moeller Soerensen, który podkreślił, że oczekuje pełnego poszanowania integralności terytorialnej swojego państwa.


